22-04-2016 10:40
Tytuł: przypadkowy, zaokienny widok pociągowy
gdzieś w okolicach stacji Krzyż, kwiecień 2016; obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/125 sek., f5.6, ISO 100 (Acros 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna Rodinal: 1+50, 13.5 min.)
Komentarze
jaskiniar
| Janeq-2010 napisał(a): [ciach...] a skąd te krechy - całkiem nie wiem? ![]() |
Ja też. Z tym, że ani teraz, ani przedtem mnie one nie przeszkadzały
Janeq-2010
mycie, czy też 'umywanie rąk' - praktykują od dawna
a skąd te krechy - całkiem nie wiem? 
jaskiniar
całkiem poważnie: "firanki to stan ducha". mniej poważnie - kwestia dygitalizacji i późniejszej obróbki
ps
a niewykluczone, że od tamtego czasu lepiej myją szyby w pociągach...
Janeq-2010
| jaskiniar napisał(a): Nie zapisuję wszystkiego: to zrobiłem w styczniu 2011. |
Zatem od tego czasu straciłeś swój pazur.
Najznamienitszym jego wyrazem były krechy i zaświetlenia. Zawsze wierzyłem, że to wina Kieva-88. Dziś wiem, że nie.
U mnie ten sam Kiev-88 działa bez tych dodatkowych 'bonusików'.
No to jak to się działo - wyjaśnij krechy i zaświetlenia, pls.
jaskiniar
Nie zapisuję wszystkiego. Te działania wykonuję praktycznie zawsze, ostateczny efekt oceniam "na oko" przed publikacją (w jakiejkolwiek formie).
Dlaczego uważasz, że nie sięgam i nie porównuję. To proste.
Ten obrazek powstał wczoraj - dla celów tej rozmowy. Z przefotgorafowanego przeze mnie negatywu (wywołanego w Zakładzie Fotograficznym).
a ten w marcu 2012 roku w oparciu o skan negatywu wykonany w Zakładzie Fotograficznym.
Podobnie w tym przypadku
Ten powstał wczoraj (w oparciu o przefotgorafowany przeze mnie negatyw) :
a ten:
w styczniu 2011. Także w oparciu o negatyw wywołany i zeskanowany w Zakładzie Fotograficznym. Oba skany były do pozytywu (nie miałem skanu z negatywu)
(obrazki starsze "ściągnąłem" ze swojego portfolio na Plfoto via program ImageShack, bez żadnych ingerencji programami graficznymi "po drodze")
ps
nie zapisuję w jaki sposób "obrabiam" zdjęcia, ponieważ praktycznie czynię to nieomal tak samo za każdym razem. Natomiast dla każdej klatki mam zapisane nastawy, a dla każdego negatywu sposób wywoływania (od czasu, gdy sam to robię).
Janeq-2010
| jaskiniar napisał(a): 'obróbka własna': ... |
I Ty to wszystko zapisujesz dla każdego zdjęcia z osobna? Przecież przy tej liczbie zdjęć nigdy do tego nie zajrzysz, nie mówiąc już o jakiejś głębszej analizie. Więc po co to wogóle zapisywać? W dodatku zapewne w wersji papierowej (dbaj o ochronę środowiska naturalnego, obniżaj emisję CO2!
)
jaskiniar
"obróbka własna":
- przefotgorafowanie negatywu (światło ok. 5000 st. K, przysłona f8.0, ISO 100, czas przystosowany do przysłony)
- zmiana z RAW - na TIFF
- obraz pozytywowy w TIFF-ie
- kadrowanie, wyrazistość
- zmiana wielkości
- wyostrzenie
- zapisanie w JPEG (kompresja)
Janeq-2010
No nie wiem, nie wiem?
To chyba nie jest tylko złe wywołanie...
Może to również ow obróbka własna?
jaskiniar
Piecia napisał(a):
Mi też, ciekaw jestem jakby wyszło na dłuższych czasach. |
Przećwiczyłem - na cyfrze - różne warianty. Powyżej 1/125 rozmazanie - zwłaszcza w dzień (słoneczny) jest już trochę męczące...
Tu, na AT jest kilka takich prób:
ta... i to... i
to... albo
to... .
Nie wiem czy jeszcze są - dwa pierwsze, które wzbudziły swego czasu (przy pierwszej "odsłonie" moich zdjęć) emocje większe niż konflikt smoleński...
Piecia
| Loel napisał(a): A mi się podoba. |
Mi też, ciekaw jestem jakby wyszło na dłuższych czasach.
jaskiniar
| DAAD napisał(a): Moje zdanie było wyłącznie subiektywne, więc bezwartościowe. |
Wręcz przeciwnie - subiektywne opinie są bardzo cenne
DAAD
Tu tak jest, zawsze się komuś spodoba.
Ale nie tak szybko do tego trzeba być artystą.
Loel
A mi się podoba.
DAAD
Moje zdanie było wyłącznie subiektywne, więc bezwartościowe.
jaskiniar
ojtam, ojtam... od razu zniechęca... należy próbować - a z pewnością po jakimś czasie uda się osiągnąć podobnie wspaniałe rezultaty
ćwiczenie czyni mistrza - jak mawiali starożytni Polanie 
DAAD
Zniechęca do robienia zdjęć z jadącego pociągu. Jednak jest to galeria zdjęć artystycznych więc wszystko uchodzi.
Janeq-2010
Uważaj, już siedzisz na d...., jeszcze zasłużysz na felieton.