24-01-2016 11:31
Tytuł: chwilunia.... i gotowe...
lipiec 2014, Wolsztyn, aparat: Zenza BRONICA SQ-A,obiektyw: ZenzanonS 1:3.5, f=50 mm, statyw, czas 1/4 sek., f8.0, ISO 80 (Retro Rollei 80S), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze
jaskiniar
dzięki 
PiotrCe
Bardzo fachowe zdjęcie.
jaskiniar
mniej więcej... ale "złapała" - bo to - o ile pamiętam - Piękna Helena była 
Janeq-2010
Zdjęcie dobre - opisy w wątku - bezcenne 
farfurnia
Kapcia złapał?
ozjasz
| epoxy1 napisał(a): Znałem kiedyś gościa co czarnym dębem wiślanym palił na grillu |
DAAD
Widzę dużą panew już pisałem, że odnoszę się do tematu pozytywnie.
Marian
subiektywnie i popociągowo. fajne. chociaż ja lubię koleje elektryczne.
epoxy1
| marian napisał(a): to ja dodam jan korbik mleczarnia. jezierzyce kościelne. mniam. |
Mniam!
I dopiszę jeszcze, że na wyposażeniu Przemęckiej świątyni znajdują się stalle i meble wykonane z czarnego dębu wiślanego. Tron biskupi i konfesjonały to arcydzieła sztuki barokowej, a wydzielony fragment dla mnichów przed głównym ołtarzem jest dobrze zachowany. Jest to jedna z niewielu świątyń barokowych z elewacją ceglaną (nigdy nie była tynkowana). Organy świeżo po konserwacji. Na upartego można księdza prosić o nocleg. Obok linia kolejowa z parowozami na trasie (tylko nie w okresie żniw).
Warto zwiedzić też kościółek na cmentarzu ze ścianami wyłożonymi szkłem weneckim, utrzymany w białym kolorze.
Marian
to ja dodam jan korbik mleczarnia. jezierzyce kościelne. mniam.
jaskiniar
| epoxy1 napisał(a): Jak już będziecie w Wolsztynie i obejrzycie wszystkie lokomotywy, parowozy, pługi śnieżne, elementy trakcyjne, dźwigi węglowe i paru umorusanych facetów - jedźcie do Przemętu. [ciach...] Zapomniałem napisać, że Dłużyna i Charbielin opisane są przez Księdza Kitowicza w 'Opisie Obyczajów'. Jak ktoś lubi jeździc 'za książką' to ma okazję. |
Muszę do tego Przemętu zajechać
A "opis..." uwielbiam
epoxy1
| marian napisał(a): no i w siedlcu dębowa mocna a w nowej wsi browar edi. kolega tylko kulturę materialną zachwala. pomija lokalne rzemiosło |
Przecie napisałem "Kaszczor - wędliny". Sprawiedliwości domagam się. Jest tam wędlina, która składa się z BARDZO DUŻYCH kawałków wędzonej wołowiny. Pychota.
W Przemęcie jest piekarnia z pysznymi bułkami.
W Dłużynie wszystko co najlepsze zgarnia z rynku Proboszcz, dusza człowiek.
Masło wytrzepane maselnicą i śmietana, pycha, z Dłużyny.
No nie tylko płaskorzeźby... Bimberek jest, też pycha. No ale na bimberek trzeba sobie zasłużyć.
Marian
no i w siedlcu dębowa mocna a w nowej wsi browar edi. kolega tylko kulturę materialną zachwala. pomija lokalne rzemiosło
epoxy1
Jak już będziecie w Wolsztynie i obejrzycie wszystkie lokomotywy, parowozy, pługi śnieżne, elementy trakcyjne, dźwigi węglowe i paru umorusanych facetów - jedźcie do Przemętu. Zobaczycie w środku pól ogromną pocysterską świątynię i resztki zespołu klasztornego. Można stamtąd pojechać do Kaszczora (świetna firma wędliniarska, z tradycjami), dawna granica z III Rzeszą, do Wielenia (freski w zakrystii z XVII wieku, można pojechać do Charbielina i Dłużyny (stara płaskorzeźba, unikat). Trzeba poprosić księdza o klucze :-). Można spędzić miły dzień w rezerwacie konwalii (różowych), lesie cisowym, lub "Krzywych Drzew". Bardzo tam ładnie. A fotografia bardzo dobra.
Zapomniałem napisać, że Dłużyna i Charbielin opisane są przez Księdza Kitowicza w "Opisie Obyczajów". Jak ktoś lubi jeździc "za książką" to ma okazję.
KAT
Czlowiek i jego praca! piekne!Zlomiarzom stanowcze Nie!