21-01-2016 11:25
Tytuł: subiektywne spacery powarszawskie...
Pole Mokotowskie, styczeń 2016; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/30 sek., f8.0, ISO 400 (Ilford HP5+), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 11 min.)
Komentarze
wosk
| marian napisał(a): mnie ta seria drzewna nie bierze.. |
Mnie bierze, może w poprzednim wcieleniu byłem drwalem, bo i Husqvarnę mam
Czyli: "podoba"
jaskiniar
| marian napisał(a): bez melancholii to tylko kwitnące drzewa wiśni. tak mi się wydaje... ps. może czas na zakup elefa? jakiś grafleksik. bo wiem że dobrze zrobić rolkę, ale świadomy fotoamator umie ograniczyć się do dwóch ujęć. a niektórzy nawet jednego. najwięksi w ogóle fotografują bez kliszy... |
Nie wiem czy 6x9 to jeszcze średniak czy już elef... no i kłopoty w wywoływaniem...
w zeszłą (10.01) niedzielę, to znaczy dorównałem ajwiększym...- no prawie, bo klisze w aparacie miałem, ale zdjęcia nie zrobiłem ani żadnego
Marian
bez melancholii to tylko kwitnące drzewa wiśni. tak mi się wydaje...
ps. może czas na zakup elefa? jakiś grafleksik. bo wiem że dobrze zrobić rolkę, ale świadomy fotoamator umie ograniczyć się do dwóch ujęć. a niektórzy nawet jednego. najwięksi w ogóle fotografują bez kliszy...
jaskiniar
skoro nie uważam się za przygnębionego - mogę przyjąć, że zdjęcia są do kitu
. Ale ja lubię fotografować drzewa - mnie nie przygnębiają
i jak tu żyć?
Marian
chciałem coś pozytywnie. no to o rodinalu. mnie ta seria drzewna nie bierze. dobre zdjęcie drzewa może zrobić człowiek przygnębiony. czujący bliskość z pniem. u autora aura pozytywna. czyli do drzew suchych najgorsza. ale popieram i rozumiem aparatospacerologię stosowaną
.
jaskiniar
Generalnie - wszystkie samodzielnie wywołane negatywy - wywołałem w Rodinalu
. Co czynię od października 2014 roku... 
Marian
w rodinalu? no to wyszło dobrze...
jaskiniar