Autor

jaskiniar

13-01-2016 00:14

Tytuł: subiektywny spacer powarszawski...

Park Skaryszewski, styczeń 2016; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:4.5, f=200 mm, z ręki, czas 1/15 sek., f11.0, ISO 100 (Across 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 13.5 min.)

Komentarze

jaskiniar

jaskiniar

PiotrCe napisał(a):
[ciach...]
Ten odcień czarno-bialosci który lubię.

PiotrCe napisał(a):
[ciach...] Zdjęcie nie jest szaro-białe jak się czasem widzi tylko czarno -szaro- białe.

Kuuurrrdeee.... nie wiem jak to napisać.



Adriano napisał(a):
[ciach...]

(złowieszcze dyszenie)....rozumiem, faktycznie. Może tonacja?

[ciach...]

Coś mi się kołacze, że - w dawnym polskim nazewnictwie w literaturze przedmiotu - ton szarości (skala szarości) nazywana była walorem. I ów walor miał w fotografii - poza prawidłowym oddaniem poprzez szarość konkretnej barwy, oddać również wzajemny stosunek różnych barw do siebie oraz ich (tych barw) nasilenie.

10 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Adriano napisał(a):
[ciach...] Nie używam spolszczeń.

stąd - zapewne - nieporozumienia w odbiorze

10 lat temu
Adriano

Adriano

PiotrCe napisał(a):

Lordzie

Miałem na myśli to nasycenie czerni i bieli i szarości. Intensywość. Zdjęcie nie jest szaro-białe jak się czasem widzi tylko czarno -szaro- białe.

Kuuurrrdeee.... nie wiem jak to napisać.




(złowieszcze dyszenie)....rozumiem, faktycznie. Może tonacja?

Nic nie pisałem o metodologii i szczerze powiedziawszy nie interesuje mnie ona widząc większość efektów. Nie jest to niewątpliwie RGB tylko grayscale i w tym kontekście uniemożliwia posiadanie odcienia. Nie używam photoshopa do RAWów. Nie używam spolszczeń.

10 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Adriano napisał(a):
PiotrCe napisał(a):
Ten odcień czarno-bialosci który lubię.


jaki odcień skoro to grayscale?

Akurat w obróbce przed-edycyjnej fotografii (czarno-białych, pochodzących z negatywów) prezentowanych przeze mnie w internecie nie używam opcji "gray-scale" (w programie, z którego korzystam nosi ona nazwę: "skala szarości"). Skądinąd - przy konwertowaniu zdjęć kolorowych (czy to wykonanych aparatem cyfrowym, czy nawet "tradycyjnym") na zdjęcia czarno-białe - także niezwykle rzadko sięgam po tę opcję. Jest dla mnie zbyt uboga/prosta. O wiele lepsze efekty można osiągnąć innymi procedurami, jeszcze na poziomie pliku RAV-owskiego. Oczywiście nie wiem czy to co określasz "grayscale" - jak rozumiem w programie PhotoShop - nie jest odpowiednikiem tych procedur, które używam, ale nie korzystam z PS, więc trudno mi się do tego ustosunkować.

10 lat temu
PiotrCe

PiotrCe

Adriano napisał(a):
PiotrCe napisał(a):
Ten odcień czarno-bialosci który lubię.


jaki odcień skoro to grayscale?


Lordzie

Miałem na myśli to nasycenie czerni i bieli i szarości. Intensywość. Zdjęcie nie jest szaro-białe jak się czasem widzi tylko czarno -szaro- białe.

Kuuurrrdeee.... nie wiem jak to napisać.


10 lat temu
Adriano

Adriano

PiotrCe napisał(a):
Ten odcień czarno-bialosci który lubię.


jaki odcień skoro to grayscale?

10 lat temu
PiotrCe

PiotrCe

Elegancka fotka.
Ten odcień czarno-bialosci który lubię.

10 lat temu
olowek74

olowek74

Drzewo osiatkowane.Bobry grasować muszą.

10 lat temu