12-08-2015 11:12
Tytuł: historia jednej fotografii...
z cyklu: subiektywne spacery powarszawskie, sierpień 2015; aparat: Rolleiflex, obiektyw: Zeiss-Opton Tessar 1:3.5, f=75 mm, z ręki, czas 1/50 sek., f5.6, ISO 100 (Acros 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal 1+50, 13.5 min.).
Komentarze
jaskiniar
Janeq-2010 napisał(a):
(mz to zdjęcie z lat 1964-1970, czyli jeszcze za siermiężnego tow. Gomółki) |
Przecież zdjęcie Włodka jest podpisane: "lata 70-te"...
jaskiniar
| szwajcarski napisał(a): Zdjęcie z przeszłosci jest dla mnie niesamowite pod względem kompozycji. Rozrysowałem jakby to Sunderland zrobił Trókąt - szary tłum - człowiek - samochody. Zołty - kierunek drugiego planu Niebieski - przecina się z żółtym [ciach...] |
- żółty - na wszystkich zdjęciach, także na włodkowym - to kierunek drugiego i pierwszego planu. I według mnie - na zdjęciu Włodka - chyba jednak wyznaczyłeś go nie do końca prawidłowo...
korekcja na pomarańczowo
Główny wniosek - to taki, że przez 40 lat - w tym miejscu zmniejszył się - zdecydowanie - ruch pieszy i samochodowy. "Szary tłum" - bez względu na porę roku i dnia - jest mniej liczny...
pozostałe wnioski...
cóż
Janeq-2010
| jaskiniar napisał(a): Dawno, dawno temu Włodzimierz Barchacz zrobił tę fotografię |
(mz to zdjęcie z lat 1964-1970, czyli jeszcze za siermiężnego tow. Gomółki)
szwajcarski
Zdjęcie z przeszłosci jest dla mnie niesamowite pod względem kompozycji. Rozrysowałem jakby to Sunderland zrobił
Trókąt - szary tłum - człowiek - samochody.
Zołty - kierunek drugiego planu
Niebieski - przecina się z żółtym
Forma nie robi zdjęcia, jest jeszcze tresc. Jak pisałem wczesniej nie znam komunizmu, ale na zdjęciu widzę jej fragmenty np. wszyscy ludzie praktycznie tego samego wzrostu (każdy jest równy), "szary tłum", brud, błoto, beznadziejna pogoda, a w tle na dobitkę duże (w porównaniu do ludzi) cieżarowe samochody (kojarzą mi się z rosyjskim Kamazem). Interpretacji może być wiele, ale pewne jest, że bije ze zdjęcia atmosfera komuny. Twoje przeciwnie - nic nie mówi mi o współczesnej Warszawie, nie mówiąc już o odniesieniu do zdjęcia kolegi.
Pisząc reguły gry, chodziło mi o okreslenie zasad którymi chcesz kierować się przy takich zdjęciach (uliczne/humanistyczne?). W tym momencie powtarzam - to co wstawiłes to dla mnie zwykły, przypadkowy pstryk - niczym ostatnia klatka który chce się pstryknąć aby zakonczyć film.
Ja próbując robić zdjęcia uliczne, chciałem przyjąć za punkt zerowy decydujący moment Bressona. Chodząc godzinami po Lublinie wiem już, że nie zrobię dobrego zdjęcia z dwóch powodów: nie widzę tych momentów lub nie trafiam z ostroscią, kadrowaniem (jestem za słaby) oraz po prostu nic wyjątkowego się nie przytrafia (w przeciwienstwie do Paryza, Berlina itp duzych miast gdzie w tym samym czasie dzieje się wszystko i nic).
Nie jestem zadnym ekspertem, ale zdjęcie Twojego kolegi to dla mnie wyjątkowa fotografia humanistyczna - zwykli ludzie, w zwykłych chwilach, wykonujący zwykłę czynnosci. Może spróbuj w tą stronę, lecz dokumentując to co dzieje się teraz w Warszawie a nie kiedys. Mam nadzieję, że opisałem o co mi chodzi oraz w żaden sposób nie uraziłem, w każdym bądź razie nie miałem nic złego na mysli.
PS. Przeglądam pozostałe zdjęcia i są rewelacyjne (m.in portrety!)

Polon
Zdjęcie z "przeszłości" bardzo fajne.
Te "współczesne" zdecydowanie mniej
Wydaje mi się "płaskie", cienie i światła "puste"
jaskiniar
Dziękuję za opinię
. Być może - "zwykły szary tłum" współcześnie wygląda inaczej niż ten sprzed 40 lat. Wydawało mi się, że poprzednie wypowiedzi wskazywały wyraźnie, że nie usiłuję "kopiować" zdjęcia Włodka. Ale - być może jednak usiłuję... sam nie wiem. Nie zgadzam się jednak z określeniem "wręcz przypadkowy". Tak samo - jak zdjęcia Włodka - nie nazwałbym przypadkowym (bo - znam, z oglądania, Jego inne zdjęcia), tak i tego mojego "pstryka" tak bym nie określił. Nie było żadnego przypadku w tym, że gdy znalazłem się w tym miejscu i zorientowałem się, że "sceneria" jest inna (choć miejsce to samo) - postanowiłem zrobić zdjęcie, nawiązujące - układem, miejscem - do zdjęcia Włodka. Owszem, to że przechodzili tamtędy akurat ci ludzie i przejeżdżał ten samochód - to przypadek. Podobnie jak na zdjęciu Włodka zostali uchwyceni przypadkowi przechodnie i pojazdy.
A tak na marginesie - i zupełnie poważnie - jaka atmosfera bije ze zdjęcia Włodka? Oczywiście według Ciebie. Może miałbyś ochotę napisać? Jestem ciekaw na poważnie.
Wiesz - byłem w tym czasie elementem tego "szarego tłumu", pokonywałem podobne przeszkody, czasem nawet zdarzało mi się korzystać z takich ciężarowych samochodów jak te na drugim planie.
ps
to są właśnie jedne z moich reguł, które usiłuję stosować. Chciałbym zrobić takie zdjęcie, które zrobiłby ktoś, kto fotografował w "tamtych czasach" - i na jeden dzień przeniósł się do współczesności, zrobił zdjęcie i wrócił.
szwajcarski
Mnie zaprezentowany obraz bardzo nie podoba się. Zwykly, wręcz przypadkowy pstryk o niczym.
Zamiast kopiować, próbowałbym eksplorowac przestrzeń wg własnych regul. Zdjęcie pierwowzór jest wspaniale - szary tlum, człowiek "pokonujacy" kałużę (sedno), na drugim planie ciezarowe samochody. Nie musialem zyc wtedy, aby poczuć atmosferę czasu ktora aż bije ze zdjecia.
jaskiniar
czarek napisał(a):
Niewielki zbiornik wodny o znikomym znaczeniu strategicznym. |
Skąd pewność co do płynu wypełniającego kałużę?
jaskiniar
| PiotrCe napisał(a): Nie wiem. Ale ja widziałbym dzisiaj na tym samym przejściu kogoś kto zemdlał lub bezdomnego którego mijają wszyscy. I to by była 'kałuża' |
To już raczej - na pobliskim parkingu - panów "parkingowych". Bezdomni i różne inne osoby proszące o jałmużnę - to jednak - dla mnie nie jest współczesna "kałuża". Zwłaszcza, że często jeżdżąc (ostatnio z racji wyłączenia mostu na Trasie Ł.) - rano - tramwajami na liniach łączących prawą i lewą stronę miasta - mogę obserwować "wymarsz" na dyżury (tramwajowe ale nie tylko) sporej części owych bezdomnych...
jarek
| czarek napisał: Niewielki zbiornik wodny o znikomym znaczeniu strategicznym. |
I to jest kolosalny błąd, wróg już wie jak Cię załatwić ;]
PiotrCe
| czarek napisał(a): Niewielki zbiornik wodny o znikomym znaczeniu strategicznym. |
No. Precyzyjnie rzecz ujmując.
czarek
| PiotrCe napisał(a): Musisz znależć i zdefiniować 'kałużę'. |
Niewielki zbiornik wodny o znikomym znaczeniu strategicznym.
PiotrCe
Nie wiem. Ale ja widziałbym dzisiaj na tym samym przejściu kogoś kto zemdlał lub bezdomnego którego mijają wszyscy.
I to by była "kałuża"
jaskiniar
Ale czy ówczesna kałuża oddziaływała na ówczesnych ludzi w podobny sposób jak współczesne kałuże na współczesnych?
PiotrCe
Pozwolę sobie niezgodzić się. Kałuża jest (dla mnie) punktem głównym tamtego zdjęcia bo oddziałuje na tych ludzi.
jaskiniar
| PiotrCe napisał(a): Rozumiem że Tobie chodzi o kopię zdjęcia. Ja zrozumiałem że chodzi Ci o kopię 'napięcia' tegoż zdjęcia. o analogiczną sytuację ale niekoniecznie kopię. No to z kałużą możesz mieć problem. |
Nie chodzi mi o "kopię" zdjęcia. Słusznie podejrzewasz, że chodzi o kopię "napięcia". Ale - kałuża "napięcia" nie robi...
PiotrCe
Rozumiem że Tobie chodzi o kopię zdjęcia. Ja zrozumiałem że chodzi Ci o kopię "napięcia" tegoż zdjęcia. o analogiczną sytuację ale niekoniecznie kopię.
No to z kałużą możesz mieć problem.
jaskiniar
| PiotrCe napisał(a): Musisz znależć i zdefiniować 'kałużę'. Ona jest kluczem. Moim zdaniem. |
No niestety - rzeczona kałuża (ta z oryginału) nie chce się tworzyć w tym miejscu, w którym się tworzyła w latach 70-tych. Niestety/stety przebudowie uległo samo skrzyżowanie, chodniki, ustawienie sygnalizatorów...
PiotrCe
Musisz znależć i zdefiniować "kałużę". Ona jest kluczem. Moim zdaniem.
jaskiniar
| Janeq-2010 napisał(a): [ciach...] Grzesiek, Powtórzenie tamtej fotografii nie jest wogóle możliwe. To nie technika, otoczenie ani warunki ją tworzą, a klimat tamtych czasów. Klimat dostępny dla ludzi, którzy te czasy przeżyli, albo bardzo dużo o nich wiedzą. Tłumy na przejściach z nieodgarniętymi zaspami śniegu, kałuże solanki wysychającej na wiecznie przemoczonych butach, widoczna liczba ludzi w mundurach lub formalnych uniformach, wiele post-wojskowych ciężarówek z plandekami khaki, etc. Wszystko to długo wstrzymywało nas od powrotu. Dobrze, że te czasy minęły. |
Ja świetnie wiem, że takie powtórzenie "wprost" jest niemożliwe. Co więcej - równie świetnie wiem, że i powtórzenie tego "czegoś" jest bardzo trudne. Być może już takie zdjęcie zrobiłem - ale nie mam tego świadomości. Zdjęcie Włodka - dla mnie - oddaje charakter/ducha/atmosferę tamtego miejsca, czasu, oczywiście tak jak ja ją zapamiętałem. Być może - podświadomie - szukam kolejnego "zapamiętania" tej specyficznej atmosfery Warszawy... Może któreś ze zdjęć zrobionych teraz, czy kilka lat temu - za dziesięć, dwadzieścia - tę obecną atmosferę przypomni... Ale raczej nie mnie
)
Janeq-2010
| jaskiniar napisał(a): A oto rzeczona historia... Dawno, dawno temu jeden z moich - wirtualnych - znajomych, fotograf i fotoreporter, Włodzimierz Barchacz zrobił tę fotografię |
Grzesiek,
Powtórzenie tamtej fotografii nie jest wogóle możliwe. To nie technika, otoczenie ani warunki ją tworzą, a klimat tamtych czasów. Klimat dostępny dla ludzi, którzy te czasy przeżyli, albo bardzo dużo o nich wiedzą. Tłumy na przejściach z nieodgarniętymi zaspami śniegu, kałuże solanki wysychającej na wiecznie przemoczonych butach, widoczna liczba ludzi w mundurach lub formalnych uniformach, wiele post-wojskowych ciężarówek z plandekami khaki, etc. Wszystko to długo wstrzymywało nas od powrotu. Dobrze, że te czasy minęły.
espresso
Pomysły na zdjęcie, wskazuje na wyższy stopień wtajemniczenia. Zdecydowana większość fotografujących łapie co im się w kadr naiwnie. Nieliczni, idą po konkretne zdjęcie.
Gratuluję.
jaskiniar
A oto rzeczona historia...
Dawno, dawno temu jeden z moich - wirtualnych - znajomych, fotograf i fotoreporter, Włodzimierz Barchacz zrobił tę fotografię . Sporo lat później za namową znajomych (częściowo i ja się do tego przyczyniłem) Włodek założył konto na Plfoto i rozpoczął prezentację swoich zdjęć. Muszę przyznać, że większość z nich bardzo na mnie "działa", to - szczególnie. Od momentu gdy je zobaczyłem - co jakiś czas - próbuję powtórzyć ujęcie. Początkowo próbowałem "złapać" podobne warunki atmosferyczno-pogodowe, później koncentrowałem się na "odtworzeniu" samego układu ujęcia. Do tej pory powstało kilka takich prób: Próba 1 (cyfrowa) , Próba 2 Jest jeszcze kilka - ale nie prezentowałem ich publicznie. Przedstawione powyżej zdjęcie - to kolejna "wariacja" na ten temat...
____________
[na marginesie - zdjęcia Włodka aż się "proszą" o współczesne "powtórki"... inne takie zestawienie:
zdjęcie Włodka - moja próba...
Zachęcam wszystkich do odwiedzenia portfolio Włodzimierza Barchacza na Plfoto. Zwłaszcza tych Kolegów, którzy "odkrywają" "street photo" w wersji 'tradycyjnej... - koniec marginesu]
steFka
Miękkie, przyjemne dla oka