Autor

jaskiniar

03-08-2015 16:12

Tytuł: stanęli do apelu...

[*] - - - - - - - 1 sierpnia 2015 Zenza BRONICA SQ-A

Komentarze

jaskiniar

jaskiniar

dziękuję - dodałbym jeszcze znaczną różnicę pomiędzy życiem (w sensie codzienności, która ma bardzo duży wpływ na ludzi) obecnie, a prawie wiek temu...

10 lat temu
jac123

jac123

Obecna niemożność zrozumienia postępowania Powstańców (przez niektórych z nas) wynika z moralnego wymiaru ich czynów (zaraz obok takich przymiotów jak honor, ojczyzna, patriotyzm). Ponieważ dla niektórych są to określenia obce, a nawet wzbudzające niechęć, negują oni sens Powstania (najczęściej patrząc poprzez ekonomię), ponieważ jego wymiar jest poza ich sferą pojmowania (światopoglądu).
ps. zapomniałem dodać, że zdjęcie mi się podoba z uwagi na betonowe ostrości

10 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

marian napisał(a):
no wiesz, ja patrzę tak. chcesz dobrze, dajesz rozkaz. wychodzi jak wychodzi. oceniamy po tym jak wyszło a nie po tym jak miało wyjść. [ciach...] powstańcy, młodzi, mieli jeszcze szansę walczyć. stary człowiek po miesiącu bez wody widzi chyba raczej walec historii jadący mu po głowie. zresztą krwawe wojny to nie pieśń przeszłości. to dzisiaj.

[ciach...]

Kiedy widzisz współcześnie - gdy oceniamy, działania teraźniejsze, wczorajsze, sprzed roku, dwóch temu - generalnie za naszej - oceniających pamięci i świadomości - to zawsze mamy dwie dane: wiemy jak miało wyjść (zwłaszcza, gdy są to działania nasze, czy naszych bliskich, znajomych) - wiemy jak wyszło - wtedy oceniamy.
W odniesieniu do przeszłości, która odbyła się poza naszą świadomością - o tym jak wyszło - wiemy z opisów innych, o tym jak miało wyjść - także, a często te opisy (jak wyszło i jak miało wyjść) pochodzą z różnych źródeł.

Opis - oraz odczucia dotyczące przeżyć w Powstaniu (ludności cywilnej i walczących) - mam/znam od osób obecnie starszych (mocno - mój Ojciec i Jego Siostra) - w czasie Powstania nastolatków, oraz od tych, którzy w czasie Powstania byli już dorosłymi, czy nawet starcami - ale - zwłaszcza w przypadku tych ostatnich - są to oczywiście przekazy ustne i pisemne poprzez młodsze osoby. Ludność cywilna narzekała, wyrzekała, pomstowała na Powstańców. Podobnie jak dziś narzekamy na działania różnych osób/instytucji, które komplikują nam, nasze indywidualne życie. Oczywiście inna skala, ale - przynajmniej z tych relacji (a opowiadali i opowiadają o tym bardzo niechętnie) nie mogę wyciągnąć wniosków - jakie, zwłaszcza ostatnio - są "lansowane" publicznie...
I dlatego uważam, że my - współcześni - możemy/powinniśmy jedynie pamiętać. Nie oceniać. Bo - najzwyczajniej w świecie - nie jesteśmy (dzięki Bogu) w stanie "poczuć się w skórze tamtych ludzi, w tamtym czasie". Zbyt dużo wiemy ne ten temat...

10 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Polon napisał(a):
Podoba mi się

dzięki

10 lat temu
Polon

Polon

Podoba mi się

10 lat temu
Marian

Marian

no wiesz, ja patrzę tak. chcesz dobrze, dajesz rozkaz. wychodzi jak wychodzi. oceniamy po tym jak wyszło a nie po tym jak miało wyjść. pola pierwszej wojny też fotografowałeś. mnie dziadek opowiadał, że najlepiej mu w życiu było w rosyjskiej niewoli. szwejk to poważna książka traktująca o tym, jak nie dać się cesarzom zdeptać. od pewnego poziomu upodlenia człowiek przestaje istnieć jako istota. powstańcy, młodzi, mieli jeszcze szansę walczyć. stary człowiek po miesiącu bez wody widzi chyba raczej walec historii jadący mu po głowie. zresztą krwawe wojny to nie pieśń przeszłości. to dzisiaj.

"II wojna domowa w Kongu (określana również jako afrykańska wojna światowa i wielka wojna afrykańska) – konflikt zbrojny, trwający od sierpnia 1998 roku do oficjalnego zakończenia w lipcu 2003, kiedy Tymczasowy Rząd Demokratycznej Republiki Konga przejął władzę. Największa wojna w nowoczesnej historii Afryki, w trakcie której zaangażowało się osiem krajów afrykańskich oraz około 25 ugrupowań zbrojnych. Do roku 2008 wojna i jej następstwa spowodowały śmierć 5,4 mln ludzi"

a w mediach? gaza, osadnicy, inne tematy. nie wiedziałem przez lata, może nie chciałem wiedzieć, może pisali? ale raczej małysz, hołek, euro czy mundial...

10 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

marian napisał(a):
[ciach...]ale stosunek zabitych powstańców do ofiar cywilnych jest nie do przyjęcia.[ciach...]

ps. jak odbiegłem od tematu to pisz. wykropkuję...

Nie ma co kropkować - w końcu to Twój pogląd.
Nie potrafię (nie napiszę, że nie mogę, bo to ma zupełnie inny wydźwięk) jednak się zgodzić z takim uzasadnieniem jak to, które podałeś. Być może, gdyby ktoś wcześniej wiedział jaki będzie ten "stosunek" - podjąłby - jeszcze na etapie planowania ruchu oporu - jakieś inne decyzje. Dywagowanie jednak na ten temat sensu nie ma. Według mnie popełniasz błąd - który zresztą wmawiany jest tzw. szerokiemu ogółowi - że możliwym jest dokonanie jakiejkolwiek współcześnie, przez współczesnych ludzi, oceny - moralnej, etycznej, finansowej, politycznej - faktów, które kiedyś zaszły. To jest fizycznie (oraz mentalnie) niemożliwe. A "granie" na takich "ocenach"/"weryfikacjach"/"dociekaniu prawdy obiektywnej" - ma wyłącznie wymiar chwilowej korzyści. Najczęściej związanej z chęcią zaskarbienia sobie przychylności jakiejś grupy społeczno-socjalnej...

10 lat temu
Marian

Marian

no ale listopadowe i styczniowe... naszymi rękoma gorące kasztany. temat na zasadzie co by było gdyby. czechom się udało i mają pragę. co prawda zazdroszczą nam nieco odwagi, ale od białej góry narodu husytów już nie ma. ale tu już grzesiowi więcej nie brużdżę. są ku temu portale stosowne.

10 lat temu
epoxy1

epoxy1

Powstanie to dramat. Musiało wybuchnąć i już, z różnych względów. Moja ciotka (ta z okna ciotuchna) mówiła po wojnie - "teraz przynajmniej wiedzą psie krwie, że z Polakamy letko nie ma i nie bedzie". A zomowców jak biła! Cegły do torebki pchała i pod św. Annę. Im, powstańcom, zależało na Wolnej Polsce, aż do grobowej deski.
Moja świętej pamięci babcia żałowała całe życie, że w Powstaniu nie była. Ale mieszkając w Pruszkowie, pchała do tamtejszego RGO ziemniaki i kaszę - co tam akurat miała - by warszawiakom w dulagu pomagać. Mnie się wydaje, że to "nie ma letko z Polakami" ma swoją wagę i wymowę. Polityka do tego nie ma nic. Oni byli i są dumni z Powstania, i to Oni mają rację.

10 lat temu
Marian

Marian

a zamach na haydricha to co? churchill czechom kazał wybierać czy walczą, czy stoją. wiedzieli że będzie odwet, będzie terror ale dla anglików każda niewyprodukowana kula, każdy samolot mniej to być może jeden anglik mniej na liście ofiar. duchem jestem za powstaniem, ale stosunek zabitych powstańców do ofiar cywilnych jest nie do przyjęcia. tutaj popieram postawę pattona. szkoda życia jednego chłopaka za katedrę czy most. zwłaszcza jako że żołnierz z poboru nie ma wyboru. jako cywil też wolałbym by starcie rozegrało się w polu. ale to temat na epopeję a to strona o aparatach

ps. jak odbiegłem od tematu to pisz. wykropkuję...

10 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

theatrePFF napisał(a):
Wiesz... myślę że nadmiernie szafujemy bohaterstwem, gloryfikujemy je, a ono biedne, podobnie jak Ci młodzi ludzie wynika z prózności podstarzałych cwaniaków, którzy mają kasę i z podkulonym ogonem spieprzają w miejsca dla siebie bezpieczne. Pamieć i szacunek dla zabitych przez nich rodaków oczywiście się należy.
marian napisał(a):
theatrowiPPF chyba chodziło że politycy zdalnie powstania robią. z paryża czy tam londynu...

theatrePFF napisał(a):
Tak, Marianie. O to waśnie chodzi. I myslę, że na przypominanie o tym zawsze powinien być czas i pora.

Nie jest to temat, który jest mi obojętny. Z różnych powodów. Przypuszczam, że kol. TheatrePFF również nie jest obojętny, skoro wygłasza tak jednoznaczne komentarze na ten temat.
Rozumiem, że obecnie obowiązująca wykładnia "prawdy historycznej" narzuca tego typu stwierdzenia, ale - przynajmniej w mojej - całkiem osobistej i bardzo subiektywnej opinii - Powstanie Warszawskie nie było "robione" przez kogoś, kogo obecnie nazywa się "politykami". W tytule powyższego zdjęcia jedyna "dwuznaczność" (świadomie użyłem cudzysłowu" jest wyłącznie taka, że podobną formułkę wygłasza się podczas apelu poległych. Krzyże stojące w ordynku wojskowym nasunęły mi - bardzo dawno temu - takie skojarzenie. Innych dwuznaczności - ani "dwuznaczności" nie zamieszczałem - i jestem szczerze ciekaw jakiej dwuznaczności dopatrzył się w tym tytule kol. TheatrePFF.

10 lat temu
theatrePFF

theatrePFF

myślę, że Janeq lubi być w opozycji do mnie. Ale to duży plus

10 lat temu
Marian

Marian

ale ja kurczę domyślny jestem, nie to co yaneQ

10 lat temu
theatrePFF

theatrePFF

Tak, Marianie. O to waśnie chodzi. I myslę, że na przypominanie o tym zawsze powinien być czas i pora.

10 lat temu
Marian

Marian

theatrowiPPF chyba chodziło że politycy zdalnie powstania robią. z paryża czy tam londynu...

10 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Zdjęcie przedstawia groby powstańców, a nie działania polityków - to nie ten czas i miejsce.

10 lat temu
theatrePFF

theatrePFF

Wiesz... myślę że nadmiernie szafujemy bohaterstwem, gloryfikujemy je, a ono biedne, podobnie jak Ci młodzi ludzie wynika z prózności podstarzałych cwaniaków, którzy mają kasę i z podkulonym ogonem spieprzają w miejsca dla siebie bezpieczne. Pamieć i szacunek dla zabitych przez nich rodaków oczywiście się należy.

10 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Eee tam Piotrze,
1. Grześkowi bym takich dwuznaczności nie sadził
2. Jest dobrze wyostrzone, to fakt - widać beton
3. Brzozowe leżą mi bardziej - to z drugiej strony
(ooo, brzoza też niedobra? dwuznaczna?)
Więc dajmy spokój...

10 lat temu
theatrePFF

theatrePFF

Mocno dwuznaczny komentarz

10 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

dobrze ostrzone - widać beton

10 lat temu