05-03-2015 11:33
Tytuł: niedziela w Śródmieściu...
z cyklu subiektywne spacery powarszawskie, luty 2015; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:3.5, f=150 mm, z ręki, czas 1/30 sek., f4.0, ISO 400 (Ilford HP5+), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 11 min.)
Komentarze
implicite
Nigdy nie lubiłem Warszawy, ale też nie przyjechałem tutaj z miłości do niej. Po trzech latach wciąż czuję się tu przybłędą i specjalnie nie przeszkadza mi ten status. Lublina też nigdy nie lubiłem, ale teraz to się z wolna zmienia, co stwierdzam z zaskoczeniem i pewną dozą rozczarowania.
DAAD
O słuchu nie pisałem bo potrafię go wyłączyć, inaczej żadnej kobiety bym nie pokochał.
jaskiniar
i słuch... - tak jak moja. Ale to nie ma wpływu na pewien rodzaj "ślepoty" 
DAAD
Moja ma wzrok, powonienie i dotyk.
jaskiniar
podobno miłość jest ślepa 
DAAD
Niby to moje miasto, które powinienem kochać. Ale cóż nic na siłę.
espresso
najpiękniej jest tam gdzie nas nie ma