Autor

jaskiniar

06-11-2014 12:00

Tytuł: „Firanki” redivivus

Szczecin, listopad 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, czas 1/250 sek., z ręki, f2.8, ISO 400 (Retro Rollei 400S), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 22 min.)

Komentarze

jaskiniar

jaskiniar

Wielebny napisał(a):
To uznajmy to za wadę negatywu i źle rozprowadzoną emulsję przez producenta.

nie ośmielam się wysnuwać aż tak daleko idących wniosków...

11 lat temu
Wielebny

Wielebny

To uznajmy to za wadę negatywu i źle rozprowadzoną emulsję przez producenta.

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Wielebny napisał(a):
może za ciepła , może jednak za duże ciśnienie?

To już muszą się wypowiedzieć fachowcy. Dotychczas - płukałem zimną wodą z kranu, pod takim cisnieniem, by woda wydostawała się z koreksu, nie tryskając przy okazji na ściany i sufit. Zresztą - w tym samym koreksie, płukane tą samą wodą były i inne zdjęcia... Jeśli tylko samo płukanie miałoby mieć wpływ na widoczność/lub nie - "firanek" - to powinny być one widoczne na zdjęciach z klatek sąsiednich...

11 lat temu
Wielebny

Wielebny

może za ciepła , może jednak za duże ciśnienie?

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Wielebny napisał(a):
A jak płukałeś film?

Pytam o to bo raz z kolegą wywoływalismy film przy piwie i wpadł on na genialny pomysł aby wypłykać film pod prysznicem (co by było szybciej) no i firnaki jak malowane .

gumowy wąż połaczył kran z koreksem - przez 10 minut woda przepływała z kranu poprzez węża do koreksu i wypływała odpowiednim wypływem

11 lat temu
Wielebny

Wielebny

A jak płukałeś film?

Pytam o to bo raz z kolegą wywoływalismy film przy piwie i wpadł on na genialny pomysł aby wypłykać film pod prysznicem (co by było szybciej) no i firnaki jak malowane .

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

11 lat temu
qliver

qliver

Z tej ekipy chyba tylko R3 jest ci w stanie pomóc...
Ze swojej strony dodam tylko, że widoczek bardzo klimatyczny a firanki dodają mu archaizmu. Tzn. że mi się podoba!

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

DAAD napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
A poza tym - oczekuję prób pomocy przy wyjaśnieniu.


Na mnie nie licz.

czemu?

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

ps.
dodam jeszcze, że to zdjęcie:
Obrazek
zostało wykonane przy nastawach: czas - 1/60 sek., f8. Zwracam uwagę, że układ "firanek" jest inny niż na poprzednim...

11 lat temu
DAAD

DAAD

jaskiniar napisał(a):
A poza tym - oczekuję prób pomocy przy wyjaśnieniu.


Na mnie nie licz.

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Nie DAAD ostrzegał - jeno ja sam. A poza tym - oczekuję prób pomocy przy wyjaśnieniu.

11 lat temu
RagnarokIII

RagnarokIII

DAAD wczoraj ostrzegał...

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

„Firanki” redivivus
Niektórzy z Szanownych Kolegów ogłosili „koniec firanek”. Ów koniec miał być związany z faktem iż niejaki Jaskiniar, użytkownik portalu AT rozpoczął samodzielne wywoływanie negatywów – zdjęć wykonanych przez samego siebie.
Dla przypomnienia – „firanki” to (w dużym uproszczeniu) widoczne na zdjęciu (głównie w formie cyfrowej) ciemniejsze i jaśniejsze smugi, przecinające powierzchnię obrazu „z góry na dół”. Występują najczęściej na obrazach krajobrazowych, na dużych jasnych, powierzchniach prezentujących niebo.
Genezę owych „firanek” wiązano – głównie – z niedoskonałościami w procesie wywoływania negatywu. Zainteresowanych nie mogę odesłać do odpowiednich dyskusji – zniknęły (przynajmniej oficjalnie) wraz ze zdjęciami pod którymi były prowadzone.
Samodzielne wywoływanie negatywów przez Jaskiniara miało definitywnie położyć kres owym „artefaktom” (cokolwiek to oznacza).

Poddaję pod dyskusję kilka fotografii… Bo „firanki” wróciły.
Najpierw fakty.
1. Zdjęcia wykonane zostały na jednym negatywie (Retro Rollei 400S) – w (mniej więcej) tym samym miejscu i czasie. Rozlewiska Odry w Szczecinie. – miejsce akcji. Czas: 30 października 2014 roku, godziny poranne, pomiędzy 8:30-9:00. Pogoda – mglisto, mało Słońca (w sensie, że nie przebija się przez mgłę), chłodno, wilgotno.

2. Zdjęcia zostały wywołane w trakcie jednej „sesji” – przy pomocy koreksu Yobo (mały), do koreksu załadowane były (w rękawie ciemniowym) dwa negatywy. Wywołanie standardowe – Rodinal, rozcieńczenie 1+50 w 500 ml wody w temperaturze 20 st. C, mieszanie: pierwsza minuta ciągłe, kolejne minuty – cztery mieszania po pełnej minucie. Przerywanie, utrwalanie, płukanie – standardowe.

3. Negatywy zostały przefotografowane „standardowo” - podświetlarka o stałej jasności, obiektyw 17-55 mm o jasności 2.8, aparat na statywie w zaciemnionym pokoju, preselekcja przysłony: f8.
Kolejne fotografie prezentują efekty tych działań…

Zdjęcie pierwsze – prezentowane w galerii: „Firanki redivivus”;
Zdjęcie drugie – przefotografowany negatyw – z widocznymi poprzednimi zdjęciami.
Obrazek
Obrazek
Kolejne zdjęcia – pozytywy klatek poprzedzających, przefotografowane pojedynczo. Poza przejściem z pliku typu RAV oraz „odwróceniem“ w programie – nie robiłem żadnej obróbki.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kolejne zdjęcie – negatyw (przekonwertowany z pliku RAV do JPEG zdjęcia głównego
Obrazek

Kolejne klatki – po zdjęciu zaprezentowanym w galerii wyglądają tak:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
też bez żadnej „obróbki” – poza konwersją do JPEG i „odwróceniem” negatywu.

Układ przestrzenny „firanek” względem ułożenia negatywu w aparacie – „biegną” wzdłuż kierunku przewijania filmu, względem ułożenia negatywu w koreksie – są pod kątem prostym względem osi głównej koreksu.
Na pozostałych zdjęciach – w obu negatywach – efektu „firanek” nie zauważyłem…

Na zakończenie – jedna z wersji zdjęcia, po obróbce
Obrazek

aha – dla tych, którzy mają zamiar dziś spotkać się we Wrzeniu Świata – bonusie. Jeśli poczekacie (o 17:40 mam wizytę u dentystki – prosto z Czerniakowa będę się starał – w miarę szybko – dotrzeć na spotkanie) – będzie można naocznie obejrzeć rzeczone negatywy…

11 lat temu