Autor

jaskiniar

21-10-2014 00:10

Tytuł: jesień...

październik 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/60 sek., f4,0, ISO 400 (Ilford HP5), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 11 min.)

Komentarze

jaskiniar

jaskiniar

ludzie to uwielbiają

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

roller coaster powiadasz

Obrazek

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Janeq-2010 napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
no tośmy sobie wzajemnie powybaczali


Żeby to z DAADem dzisiaj tak było...

Kiedy z DAAD-em jest tak cały czas

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
no tośmy sobie wzajemnie powybaczali


Żeby to z DAADem dzisiaj tak było...

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

no tośmy sobie wzajemnie powybaczali

11 lat temu
DAAD

DAAD

jaskiniar napisał(a):A 'wykadrować' całego boku - nie dało rady


Ze względu na osobistą znajomość i to, że serce moje wielkie.
Wybaczam Ci Grzegorzu.

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Janeq-2010 napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
Doświetlanie, maskowanie fragmentów zdjęcia wykonywałem całkiem często.


powiadasz - machałeś 'lizakiem' pod powiększalnikiem?

różnymi sprzętami

11 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
Doświetlanie, maskowanie fragmentów zdjęcia wykonywałem całkiem często.


powiadasz - machałeś 'lizakiem' pod powiększalnikiem?

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

DAAD napisał(a):
Grzesiu, proces fotograficzny kiedyś polegał na końcowej obróbce własnej, czyli naświetlaniu papieru fotograficznego.
Właśnie w tym procesie, doświetlało się, albo maskowało pewne obszary zdjęcia.
Obecnie w czasach troglodytów, robi się to narzędziami zaimplementowanymi w protezy, zwane szumnie programami do obróbki graficznej. A ich użytkowników, zwie się szumnie grafikami komputerowymi.

PS. Przepraszam za Grzesiu, wyszło infantylnie.

Nie ma za co przepraszać . W końcu - to Tobie wyszło .
Choć proces fotograficzny w zakresie wywoływania negatywów staram się opanować dopiero teraz, to ten, o którym piszesz - mam/miałem - całkiem nieźle opanowany. Doświetlanie, maskowanie fragmentów zdjęcia wykonywałem całkiem często. I - być może właśnie z tego powodu - nie wykonuję, niejako analogicznych, czynności w procesie obróbki cyfrowej (programowej). Po prostu nie umiem, nie mam cierpliwości. Jeśli operuję procedurami programowymi - dotyczą one całego obrazu, a nie jego fragmentów. Te elementy, które zaznaczyłeś - "wzięły się" zupełnie skądinąd. Składając (w rękawie ciemniowym) koreks (model Patersona) popełniłem błąd manualny - odczynniki nie dochodziły przez cały czas do całej powierzchni negatywu. Zbyszek mi tłumaczył na czym to polegało - ale nie potrafię powtórzyć. Ta różnica widoczna jest na negatywie i - akurat na tej fotografii - nie usiłowałem jej zniwelować programem. A "wykadrować" całego boku - nie dało rady

11 lat temu
DAAD

DAAD

Grzesiu, proces fotograficzny kiedyś polegał na końcowej obróbce własnej, czyli naświetlaniu papieru fotograficznego.
Właśnie w tym procesie, doświetlało się, albo maskowało pewne obszary zdjęcia.
Obecnie w czasach troglodytów, robi się to narzędziami zaimplementowanymi w protezy, zwane szumnie programami do obróbki graficznej. A ich użytkowników, zwie się szumnie grafikami komputerowymi.

PS. Przepraszam za Grzesiu, wyszło infantylnie.

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

DAAD napisał(a):
Nie chciałem Ci po pracy mazać.

dobrze, że zaznaczyłeś miejsca, które - wg Ciebie - świadczą o "maskowaniu światła". Ale ja nadal nie rozumiem co to oznacza - a dokładniej jaką czynność (w programie, czy też podczas wywoływania) miałbym wykonać (i czy dotyczyła ona tych fragmentów obrazu, czy całości). Po czym poznajesz, że akurat te fragmenty zostały poddane tej czynności???

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

DAAD napisał(a):
jaskiniar napisał(a):

a koniecznie trzeba się 'skupiać'?


Lekarze twierdzą, że przynajmniej raz na dobę.

11 lat temu
DAAD

DAAD

jaskiniar napisał(a):

a koniecznie trzeba się 'skupiać'?


Lekarze twierdzą, że przynajmniej raz na dobę.

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

wosk napisał(a):
A do mnie gada ten obrazek. Przytulny park - znaczy się gęsty - można się z kimś poprzytulać

dzięki

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Pietrek napisał(a):
kurcze, ciężko się skupić

a koniecznie trzeba się "skupiać"?

11 lat temu
wosk

wosk

A do mnie gada ten obrazek. Przytulny park - znaczy się gęsty - można się z kimś poprzytulać

11 lat temu
Pietrek

Pietrek

kurcze, ciężko się skupić

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

DAAD napisał(a):
Czy Ty zawsze musisz być taki, nieprzyzwoicie uprzejmy?

nie można być nieprzyzwoicie uprzejmym - to się wzajemnie wyklucza.
A poza tym - skutkuje
Co nie zmienia faktu - iż nadal chętnie się dowiem... etc.

11 lat temu
DAAD

DAAD

Czy Ty zawsze musisz być taki, nieprzyzwoicie uprzejmy?

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Możesz mazać do woli - w końcu to tylko cyfrowy obrazek To mazanie nie ma najmniejszego przełożenia na - ewentualne - wydruki, odbitki czy inne takie . A zwłaszcza na wywołany negatyw . No i w dodatku - ja naprawdę chętnie bym się dowiedział co rozumiesz pod określeniem: "maskowane światła". Choćby z tego powodu, że nie chcę być jak ten mieszczanin, który został szlachcicem i ogłaszał wszem i wobec - że mówi prozą...

11 lat temu
DAAD

DAAD

Nie chciałem Ci po pracy mazać.

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

każda opinia jest cenna. Co to znaczy: "światła maskowane". Bo chciałbym wiedzieć, skoro to coś zrobiłem.

11 lat temu
DAAD

DAAD

Znów będę niepopularny. Ja tu widzę zwykłą fotkę parkową, wykonanie średnie nieudolnie światła maskowane. Ale co mi tam.

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

RagnarokIII napisał(a):
Dobry kadr i dobrze wywołany

dzięki - terminuję pod okiem Mistrza

11 lat temu
RagnarokIII

RagnarokIII

Dobry kadr i dobrze wywołany

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Polon napisał(a):
Jak na pierwsze próby to jest dobrze

miło mi - dziękuję

11 lat temu
Polon

Polon

Jak na pierwsze próby to jest dobrze

11 lat temu
Marian

Marian

tak myślałem, ale żartem chciałem błysnąć. nie wyszło

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

To nie emulsja. Przefotografowuję negatywy w takich maskownicach i - czasem - niedokładnie wpasuję kolejną klatkę w taką maskownicę. Stąd ciemny pasek - swoista ramka, którą zostawiam "kadrując" obraz

11 lat temu
Marian

Marian

ładne, ale emulsja się u góry odkleja. reklamuj.

11 lat temu