Autor

DAAD

06-10-2014 12:47

Tytuł: Z głębokich czeluści peerel

Zamieszczam jako ciekawostkę, to pierwszy jacht na budowę którego dało przyzwolenie kierownictwo partii. Jego plany opublikowano w ""Sztandarze Młodych"" nosił nazwę roboczą ""Miś"" Do dzisiaj pływa po Jezioraku, mając na swoim kadłubie ponad trzydzieści warstw lakieru.

Komentarze

DAAD

DAAD

jac123 napisał(a):
E to chyba jakiś mit.


Może i mit, ale trzeba było łódź zarejestrować, wtedy już mity się kończyły.

11 lat temu
jac123

jac123

To pierwszy jacht na budowę którego dało przyzwolenie kierownictwo partii.
Jego plany opublikowano w "Sztandarze Młodych" nosił nazwę roboczą "Miś" .

E to chyba jakiś mit.
Poniżej co znalazłem w necie:

"Wielu miłośników białych żagli zadawało sobie wówczas pytanie - w jaki sposób zdobyć własną jednostkę ?

Na przeciw tym marzeniom wystąpiła w 1970 r. redakcja "Żagli", ogłaszając konkurs "Jacht moich marzeń". Celem konkursu było opracowanie planów łódki, która mogła być wykonana w warunkach amatorskich i nadawałaby się do żeglugi zarówno na śródlądziu jak i wodach morskich. Ten konkurs, głosami czytelników, wygrał Zbigniew Milewski, ze swoim projektem małego jachtu sklejkowego o nazwie Miś.

Nazwa klasy została wybrana dla uczczenia inż. Michała Issajewicza (pseudonim Miś), jednego z wykonawców zamachu na Franza Kutscherę dowódcę SS i policji w Warszawie w okresie niemieckiej okupacji (w dniu 1 II 1944 r.).

Na desce projektowej Z. Milewskiego powstały także inne jachty, których nazwy są pseudonimami bohaterów z pokolenia Kolumbów, np. Zośka i Rudy.

Prototyp łódki Miś powstał w 1971 r. w Szczecinie, w trakcie budowy dokończono także dokumentację (30 lipca 1971 r.). Numerowane plany łódki były początkowo rozprowadzane przez konstruktora, a następnie w 1976 r. opublikowane, przez Wydawnictwo Morskie, w formie książkowej. Ukazały się dwa wydania książki "Budowa popularnego jachtu żaglowego typu Miś" w nakładzie po 15 tys. egzemplarzy, w twardej oprawie. Decyzja o upowszechnieniu planów była prawdziwie szlachetnym gestem konstruktora, który przekazał owoc swojej pracy środowisku żeglarskiemu nie pobierając za to żadnych tantiemów.

Dostępność świetnie opracowanych planów ze szczegółowym opisem technologii budowy, sprawiły że łódki typu Miś zaczęto budować na dużą skalę w warunkach amatorskich. Nowe technologie budowy jachtów wyparły jednak szybko drewniane konstrukcje, a wraz z eksplozją produkcji łódek laminatowych - Miś odszedł w niepamięć."

11 lat temu
qliver

qliver

O jakich latach mówisz? Chyba o 50-tych (końcówka stalinizmu), bo generalnie nie słyszałem o żadnych problemach (poza ekonomicznymi) w tym zakresie. Powstało wiele wspaniałych polskich konstrukcji.

11 lat temu