15-09-2014 00:08
Tytuł: opowieści zaklęte w kamieniu
sierpień 2014, Francja; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/125 sek., f8.0, ISO 80 (Retro Rollei 80S), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze
jaskiniar
dzięki za dyskusję, choć miałem nadzieję na więcej 
sej
| DAAD napisał(a): Ale tak jest już od wieków. |
I tego mi wystarczy aby poczuć się zmęczonym.
Tyle zdań pod jednym zdjęciem, w ciągu jednego dnia...
Do zobaczenia za miesiąc lub dwa.
PS.
Zamykam okienko po lewej i już mnie nie ma.
DAAD
| sej napisał(a): I tak nadal będzie ponieważ opór wobec opinii innych ułatwia słuchanie i czytanie samych siebie. |
Ale tak jest już od wieków.
Janeq-2010
| sej napisał(a): Do de... często własny palec. |
no no, co za pomysł
sej
DAAD napisał(a):
Sej do de.. to są czopki. Ale ciągnąć myśl dalej, większość zdjęć tutaj jest do de... Nie wyłączając naszych. |
Do de... często własny palec.
Zgodzę się, że większość zdjęć jest do de...
I tak nadal będzie ponieważ opór wobec opinii innych ułatwia słuchanie i czytanie samych siebie.
DAAD
Janeq Ty normalnie chcesz dostać.
Janeq-2010
DAAD napisał(a):
Sej do de.. to są czopki. |
DAAD, a do uszu co?
DAAD
| sej napisał(a):Twoje zdjęcie jest do de, . |
Sej do de.. to są czopki.
Ale ciągnąć myśl dalej, większość zdjęć tutaj jest do de...
Nie wyłączając naszych.
Janeq-2010
jaskiniar napisał(a): co innego wiedzieć, a co innego mieć to na piśmie |
| sej napisał(a): Twoje zdjęcie jest do de... |
chcieć, to mieć
sej
jaskiniar napisał(a):
Być może jestem ostatnio przewrażliwiony ale w obu Twoich komentarzach widzę przysłowiowy kij, który zawsze jest pod ręką, gdy się koniecznie chce uderzyć psa... Mimo to postaram się - w miarę poważnie - Ci odpowiedzieć. Nie jestem biegły w historii średniowiecza, ale nie spotkałem się dotąd z tezą, że ilustracje biblijne 'odczytywano' poprzez dotyk. Zdjęcie zrobione jest - mniej więcej - z pozycji osoby podchodzącej do portalu, do wrót świątyni. To oczywiście wyłącznie moje wyobrażenie tego - w jaki sposób kiedyś tam, w przeszłości, pielgrzymi, pątnicy, penitenci, wierni spoglądali na 'wizualizację' świętych opowieści. Co rozumiesz pod określeniem 'fotograficzność' - mógłbyś trochę szerzej objaśnić? Masz o wiele większe doświadczenie ode mnie - zechciej się podzielić wiedzą... Piszesz, że doznałem 'w tym temacie porażki'. W jakim temacie? Dokumentacji? Przekazania własnego spojrzenia? Nie podoba Ci się tytuł - uważasz, że jest 'nadęty'. I, że tak 'nadęty' tytuł sugeruje szczególny cel prezentacji. Czy gdybym 'zatytułował' fotografię: *** - trzema gwiazdkami, albo 'szczyt portalu głównego wejścia do katedry w Strasbourgu widziany od dołu', odbiór byłby inny? Pytasz - z przekąsem - jakiż cel chciałem osiągnąć prezentując tę fotografię. Bez przekąsu odpowiadam - taki sam, jaki chcą osiągnąć wszyscy Użytkownicy tego Portalu (włącznie z Tobą), jak również wszyscy prezentujący swoje fotografie publicznie. ps Dodatek w sprawie tytułu. Gdybym na spacerze po Strasbourgu miał ze sobą obiektyw o dłuższej ogniskowej i statyw, zapewne na zdjęciu widać byłoby wyłącznie centralną część, z opowieścią o Chrystusie. Ale nie miałem... |
Nie włączę się w dmuchanie tego balonu. Wręcz przeciwnie Grzesiu; dążenie
do syntetyzowania jest moją domeną. Zgodnie z tym uważam że : Twoje zdjęcie jest
do de, ponieważ na fotografię architektury jest go za mało, na fotografię detalu
zaś za dużo.
edytkowałem bo, zapomniałem nadmienić, że też Ciebie lubię.
I tyż masz to na piśmie.
DAAD
No to wyjaśnia sprawę, do tej pory myślałem, że ony tak na krzeźwo.
jaskiniar
a to myślisz, że łone bez spożycia grają?
DAAD
| jaskiniar napisał(a): raczej orkiestra by nie zagrała ![]() |
Jak nie, jak tak a Bratanki albo jakie Skaldy.
jaskiniar
DAAD napisał(a):
To prawda inaczej pewnie by orkiestrę rozpędzili. |
raczej orkiestra by nie zagrała
DAAD
| jaskiniar napisał(a): o to, to... ale samo granie, bez spożycia się nie liczy ![]() |
To prawda inaczej pewnie by orkiestrę rozpędzili.
jaskiniar
DAAD napisał(a):
Niby tak, ale Wy miłośnicy gór lubicie jak pada, wieje, jest zimno. A czasami na dodatek grają gdzieś góralską muzykę. |
o to, to... ale samo granie, bez spożycia się nie liczy
DAAD
| jaskiniar napisał(a):Tu - pogoda zmienia się dosyć szybko, a prognozy, nawet te rzetelne mają 'sprawdzalność' w granicach 50%. |
Niby tak, ale Wy miłośnicy gór lubicie jak pada, wieje, jest zimno. A czasami na dodatek grają gdzieś góralską muzykę.
Marian
ale sprawdzalność jest 
jaskiniar
do tego, że w górach zawsze pada (przynajmniej gdy się w nie wybieram, zwłaszcza służbowo) to już zdążyłem przywyknąć
)
Marian
jedź na hawaje. tam w górach zawsze pada. nie ma zaskoczenia 
jaskiniar
| DAAD napisał(a): Pogoda będzie do piątku. Ja odpalam raniutko swoją Volusię i śmigam nad Jeziorak. Więc pogoda będzie jak drut! |
Zapewne tam gdzie jesteś będzie. Tu - pogoda zmienia się dosyć szybko, a prognozy, nawet te rzetelne mają "sprawdzalność" w granicach 50%. Zwłaszcza jesienną porą
To
zdjęcie z wczoraj, mniej więcej z godziny 12-13. Godzinę później rzęsisty deszcz zgonił mnie do domu. To
i to
z dziś, z godzin plus minus 15-16. A na wczoraj opadów nie zapowiadano, natomiast dziś miało padać od 13...
DAAD
| Adriano napisał(a): Taka najbrzydsza, |
A to nie znam. Tam dla mnie wszystko jest piękne, albo mam fioła.
Adriano
Taka najbrzydsza, rozpadająca się, z mchem na dachu. ....ale w najładniejszym miejscu 
DAAD
| Adriano napisał(a): Mógłbyś mi przy okazji chałupę zabić przed zimą i spuścić wodę co by rury nie powywalali? ![]() |
Nie ma sprawy, tylko nie wiem która to.
Bo jak zacznę po kolei wszystkie zabijać, to i mnie wreszcie zabiją.
Adriano
| DAAD napisał(a): Pogoda będzie do piątku. Ja odpalam raniutko swoją Volusię i śmigam nad Jeziorak. Więc pogoda będzie jak drut! |
Mógłbyś mi przy okazji chałupę zabić przed zimą i spuścić wodę co by rury nie powywalali?
DAAD
Pogoda będzie do piątku.
Ja odpalam raniutko swoją Volusię i śmigam nad Jeziorak.
Więc pogoda będzie jak drut!
jaskiniar
co innego wiedzieć, a co innego mieć to na piśmie
A poza tym - pozostając w niepewności co do jutrzejszej pogody, usiłuję poprawić sobie humor 
DAAD
Co Ci miło przecież wiesz.
jaskiniar
Miło mi to czytać. 
DAAD
| weder napisał(a): Mnie coś ujęło… i tylko tyle. |
Mnie również, ale w moim przypadku jest to sam Autor.
Powiem szczerze wolę z Nim się spotkać i rozmawiać, niż podziwiać jego prace.
Może bierze się to z faktu, że Go lubię.
A może z tego, że ja sztuki nie czuję.
jaskiniar
| sej napisał(a): 'opowieści zaklęte w kamieniu'; po tak nadętej zapowiedzi... dupa, nic. |
| sej napisał(a): [ciach...] Wymowa ilustracji biblijnych rzeźbionych na portalach katedr, (jak tu, w Strasburgu), dociera do widza który może dotknąć kamienia. Fotograficzność takich obiektów jest przecież żadna. Nie jesteś pierwszym fotografującym, który doznaje w tym temacie porażki. Przedstawianie na fotografii dzieł sztuki innych ludzi, służy czasami celom dokumentacyjnym i niczemu więcej. A jaki był Twój cel, publikowania tej fotki ? Nadętym tytułem zasugerowałeś, że cel jest szczególny. No to jaki, hęę.... |
Być może jestem ostatnio przewrażliwiony ale w obu Twoich komentarzach widzę przysłowiowy kij, który zawsze jest pod ręką, gdy się koniecznie chce uderzyć psa...
Mimo to postaram się - w miarę poważnie - Ci odpowiedzieć.
Nie jestem biegły w historii średniowiecza, ale nie spotkałem się dotąd z tezą, że ilustracje biblijne "odczytywano" poprzez dotyk. Zdjęcie zrobione jest - mniej więcej - z pozycji osoby podchodzącej do portalu, do wrót świątyni. To oczywiście wyłącznie moje wyobrażenie tego - w jaki sposób kiedyś tam, w przeszłości, pielgrzymi, pątnicy, penitenci, wierni spoglądali na "wizualizację" świętych opowieści.
Co rozumiesz pod określeniem "fotograficzność" - mógłbyś trochę szerzej objaśnić? Masz o wiele większe doświadczenie ode mnie - zechciej się podzielić wiedzą...
Piszesz, że doznałem "w tym temacie porażki". W jakim temacie? Dokumentacji? Przekazania własnego spojrzenia? Nie podoba Ci się tytuł - uważasz, że jest "nadęty". I, że tak "nadęty" tytuł sugeruje szczególny cel prezentacji. Czy gdybym "zatytułował" fotografię: *** - trzema gwiazdkami, albo "szczyt portalu głównego wejścia do katedry w Strasbourgu widziany od dołu", odbiór byłby inny?
Pytasz - z przekąsem - jakiż cel chciałem osiągnąć prezentując tę fotografię. Bez przekąsu odpowiadam - taki sam, jaki chcą osiągnąć wszyscy Użytkownicy tego Portalu (włącznie z Tobą), jak również wszyscy prezentujący swoje fotografie publicznie.
ps
Dodatek w sprawie tytułu. Gdybym na spacerze po Strasbourgu miał ze sobą obiektyw o dłuższej ogniskowej i statyw, zapewne na zdjęciu widać byłoby wyłącznie centralną część, z opowieścią o Chrystusie. Ale nie miałem...
weder
Nie sposób odmówić dla DADA racji… myślę, że dotyczy to nasz wszystkich- myśl, już gdzieś podobne zdjęcie już widziałem/sam zrobiłem/wpadło gdzieś kiedyś w oko- to normalne. Na sam proces tworzenia składa się wiele, czasami bardzo wiele, a czasami tylko krótka myśl przebiegająca przez mózg. Z drugiej strony- odbiorcy jest podobnie. Żeby nie zabierać czasu- zakończę tą myśl- poruszeniem serca, które tafia się w naszym życiu. Wszystkie kobiety są podobne tylko dlaczego przy tej jednaj mocniej bije mi serce… i tu jest podobnie.
Wersja powyższa- krótsza, dla tych co nie maja czasu na czytanie powyższych wypocin. Poeta pisze: "Miej serce i patrzaj w serce".
Mnie coś ujęło… i tylko tyle.
pozdrawiam
DAAD
Janeq-2010 napisał(a): Musiałeś się nieźle napocić - przynajmniej warto było? ![]() |
Oczywiście, że warto.
Powiem Ci dodatkowo w tajemnicy, że podczas oglądania się nie pocę, co innego już w akcji.
Janeq-2010
| DAAD napisał(a): Podobało by mi się bardziej, gdybym wcześniej nie widział 278945 zdjęć podobnych do tego. |
Musiałeś się nieźle napocić - przynajmniej warto było?
DAAD
Podobało by mi się bardziej, gdybym wcześniej nie widział 278945 zdjęć podobnych do tego.
weder
Witam, a mi się podoba… dodatkowego wyrazu nabrałoby na ścianie oprawione w ramkę. Na pewno zwróciłoby na siebie uwagę.
Marian
mnie zachęcił do odwiedzenia stasburga - bo nie byłem tam jeszcze - i przypomniał, że lubię kamienne katedry. ale co do opowieści, to fakt, nieco przesadzony tytuł. cykl "subiektywne spacery" tak ma. opowieść toczy się od dawna, to jedna odsłona. na wernisażu pewnie ułoży się ciekawie 
sej
jaskiniar napisał(a):
To nie żadna 'nadęta' zapowiedź. To wyłącznie stwierdzenie/potwierdzenie rzeczywistości. Jak się zapewne świetnie orientujesz na portalach większych świątyń umieszczane były sceny z Biblii. Między innymi. W formie płaskorzeźb ilustrowano rozmaite sceny, życie świętych. Dla tych wszystkich, którzy nie umieli czytać, pisać ani nie mieli internetu Dzięki za celny komentarz ![]() |
Wymowa ilustracji biblijnych rzeźbionych na portalach katedr, (jak tu, w Strasburgu),
dociera do widza który może dotknąć kamienia. Fotograficzność takich obiektów jest przecież żadna. Nie jesteś pierwszym fotografującym, który doznaje w tym temacie
porażki. Przedstawianie na fotografii dzieł sztuki innych ludzi, służy czasami
celom dokumentacyjnym i niczemu więcej. A jaki był Twój cel, publikowania tej fotki ?
Nadętym tytułem zasugerowałeś, że cel jest szczególny. No to jaki, hęę...
Janeq-2010
jaskiniar napisał(a): Dla tych wszystkich, którzy nie umieli czytać, pisać ani nie mieli internetu |
teraz mają internet i nie rozumieją mowy portali katedr
zresztą to było być może dobre dawno temu w średniowieczu
jaskiniar
| sej napisał(a): 'opowieści zaklęte w kamieniu'; po tak nadętej zapowiedzi... dupa, nic. |
To nie żadna "nadęta" zapowiedź. To wyłącznie stwierdzenie/potwierdzenie rzeczywistości. Jak się zapewne świetnie orientujesz na portalach większych świątyń umieszczane były sceny z Biblii. Między innymi. W formie płaskorzeźb ilustrowano rozmaite sceny, życie świętych. Dla tych wszystkich, którzy nie umieli czytać, pisać ani nie mieli internetu
Dzięki za celny komentarz
sej
"opowieści zaklęte w kamieniu"; po tak nadętej zapowiedzi... dupa, nic.
jaskiniar
[ciach...]
Zgodnie z tym uważam że : Twoje zdjęcie jest
do de, ponieważ na fotografię architektury jest go za mało, na fotografię detalu
zaś za dużo.
edytkowałem bo, zapomniałem nadmienić, że też Ciebie lubię.
I tyż masz to na piśmie.
Z wzajemnością
To nie jest ani fotografia architektury, ani - tym bardziej - detalu. Gdyby tak było zapewne inaczej bym ją zaklasyfikował