10-08-2014 00:34
Tytuł: ""niedostępne...""
marzec 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:4.5, f=200 mm plus konwerter (2x), statyw, czas 1/60 sek., f22.0, ISO 100 (Ilford Delta), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze
Marian
żałuję że nie dano mi w życiu mierzenia przepływu potoków. czuję, że bym to polubił
Marian
czarka znasz, to zapytaj. zgryźliwy, ale lubi takie smaczki. mnie się widzi, że coś w algorytmach namieszałeś. taki tele z konwerterem toć to czarna dziura jest...
jaskiniar
serdecznie dziękuję za połączenie
. Z uwagą przeczytałem, przeczytam jeszcze kilka razy zapewne, zwłaszcza, że w dalekich zamiarach mam fotografowanie podobnego typu...
Odbiega to trochę - jak sam zauważyłeś - od tematu fotografowania elementów krajobrazu z baaaaardzo dużej odległości, ale zasada o zmniejszaniu ilości światła pozostaje niezmienna.
Podesłany przez Ciebie tekst - potwierdza jeszcze raz, jeszcze jedną zasadę. Że nic tak nie pomaga w polepszaniu własnego działania - jak ćwiczenie i analizowanie wyników. Własnych działań.
Podając przykład z nieco "innej beczki" - swego czasu poświęcałem dużo starań, by nauczyć innych w jaki sposób - najlepiej, najsprawniej i z najmniejszym błędem - oszacować/obliczyć - ile wody płynie w danej chwili, w danym miejscu w górskim potoku. Ale i tak - do momentu, w którym uczący się nie mieli okazji samodzielnie wykonać pomiaru - wszystkie moje wykłady, artykuły, porady - były dla nich wyłącznie teorią 
Marian
grzegorzu, jako knociarz prawa nie mam, ale linka dam. korekty itd. ttl może pomoże, ale wrócę do ansela, wystarczy wyznaczyć ekspozycję dla motywu, reszta przepadnie w świetle i cieniu. ale linko podstawowej ku światłu wiedzy. bez światłomierzy też robiono dobre zdjęcia.
ps. oczywiści nie do końca na temat, ale te konwertery i spadek światła do kwadratu odległości itd...
jaskiniar
| zygfryd napisał(a): [ciach...] Spoko jest. Pamiętaj, że Twój światłomierz ma kąt 'patrzenia' odpowiadający ogniskowej ok.50mm, a Ty masz podpięte 500 mm. |
pamiętam - dlatego próbuję
- dzięki za rozmowę
zygfryd
jaskiniar napisał(a):
Ja wiem, że jest niedoświetlona. Mimo swojej ignorancji i amatorszczyzny w tym zakresie. Ale - naprawdę uważasz, że istnieje jakaś lepsza metoda - poza wyrobieniem sobie 'mojego oka' niż doświadczenie? Zresztą - oczywiście nie bierz tego proszę do siebie osobiście - najłatwiej jest po fakcie - skomentować 'na moje oko'. Zwłaszcza, gdy odbierający ów komentarz nie ma żadnego rozeznania w doświadczeniu komentującego Jeszcze raz proszę - nie bierz tego mojego wywodu do siebie. Tego typu 'porady' pojawiały się (i pojawiają nadal) bardzo często na tym Szanownym i Szacownym Portalu ![]() |
Spoko jest.
Pamiętaj, że Twój światłomierz ma kąt "patrzenia" odpowiadający ogniskowej ok.50mm, a Ty masz podpięte 500 mm.
Janeq-2010
jaskiniar napisał(a): konwerter (2x), czas 1/60 sek., f22.0, ISO 100 ![]() |
ze wskazań mojego światłomierza (Leningrad 8) wynika, że przy podanych parametrach oświetlenie było +18EV - czyli raczej dość ekstremalne
jaskiniar
| zygfryd napisał(a): Ta klatka jest niedoświetlona o kilka działek, a Twój czas przy 500 mm, f22 i czułości 100 to na moje oko, co najmniej 1 sekunda. Czym mierzysz światło? |
Ja wiem, że jest niedoświetlona. Mimo swojej ignorancji i amatorszczyzny w tym zakresie. Ale - naprawdę uważasz, że istnieje jakaś lepsza metoda - poza wyrobieniem sobie "mojego oka" niż doświadczenie?
Zresztą - oczywiście nie bierz tego proszę do siebie osobiście - najłatwiej jest po fakcie - skomentować "na moje oko". Zwłaszcza, gdy odbierający ów komentarz nie ma żadnego rozeznania w doświadczeniu komentującego
Jeszcze raz proszę - nie bierz tego mojego wywodu do siebie. Tego typu "porady" pojawiały się (i pojawiają nadal) bardzo często na tym Szanownym i Szacownym Portalu
jaskiniar
| zygfryd napisał(a): Ta klatka jest niedoświetlona o kilka działek, a Twój czas przy 500 mm, f22 i czułości 100 to na moje oko, co najmniej 1 sekunda. Czym mierzysz światło? |
Światłomierzem
Swierdłowsk 4 Tu:
są sąsiednie klatki z tego filmu. Zmieniany był obiekt fotografowany - oraz obiektywy (zawsze z konwerterem)
Nie da się ukryć, że to - praktycznie moje pierwsze zdjęcia robione przy użyciu tego zestawu (250 mm plus konwerter) i wyłącznie metodą prób i błędów będę mógł dopasować odpowiedni czas do warunków
ps.
nastawy były te same: 1/60 sek., f22.0
pps.
ta 1/60 sek., przy której fotografowałem - to wynik kombinowania - nie miałem wtedy ŻADNEGO doświadczenia o ile wydłużyć czas (zwłaszcza przy tak odległych obiektach i takiej pogodzie) w związku z używaniem konwertera. Generalnie odczyty z światłomierza były rzędu 1/125, 1/250...
chucklinsky
| implicite napisał(a): Jaskniar |
Jaskiniar* jak już Pan tak wszystkim literówki wytyka
zygfryd
Ta klatka jest niedoświetlona o kilka działek, a Twój czas przy 500 mm, f22 i czułości 100 to na moje oko, co najmniej 1 sekunda. Czym mierzysz światło?
jaskiniar
| zygfryd napisał(a): Dzisiaj (słońce zza chmur) pstrykałem C330 z Sekorem 180/4.5, przy czułości 400 i przysłonie 5,6 - 8 miałem czasy 1/250 - 1/125 - cień - półcień. Teraz odejmij moją czułość i dodaj swoją przysłonę - wychodzi sporo działek niedoświetlenia |
Co mam odejmować i porównywać - może gdy zaprezentujesz efekt tego pstrykania warto zacząć dyskusję?
Ten widok i przy takich warunkach fotografowałeś?
Rozumiem, że można porównywać obraz naświetlany na filmie o czułości 400 ISO, obiektywem o ogniskowej 180 mm, w lecie, przy - jak piszesz: "słońcu zza chmur" - z efektem naświetlania (jak przypuszczam tego samego widoku) na filmie o czułości 100 ISO, obiektywem o ogniskowej 250 mm - "przedłużonym" konwerterem 2x wykonanym wczesną wiosną przy podobnych warunkach oświetlenia (podobieństwo określone wyłącznie poprzez porównanie owego widoku).
Ja z pewnością jestem amatorem i nie znam się na rozmaitych kombinacjach, ale - proszę o wyjaśnienie - jakie wnioski powinienem wyciągnąć po "odjęciu Twojej czułości i dodaniu swojej przysłony"???
tu:
jest plik ze zdygitalizowanym i odwróconym obrazem - bez obróbki. Do pliku "wyjściowego" - czyli z cyfrowym zapisem negatywu tej klatki będę miał dostęp dopiero jutro...
zygfryd
| marian napisał(a): 'raz, dwa ,merkury w drugim domu, księżyc wzeszedł, sześć, nieszczęście wieczór, siedem utną panu głowę' tak mi się przypomniało |
Marian
"raz, dwa ,merkury w drugim domu, księżyc wzeszedł, sześć, nieszczęście wieczór, siedem utną panu głowę" tak mi się przypomniało
zygfryd
Dzisiaj (słońce zza chmur) pstrykałem C330 z Sekorem 180/4.5, przy czułości 400 i przysłonie 5,6 - 8 miałem czasy 1/250 - 1/125 - cień - półcień. Teraz odejmij moją czułość i dodaj swoją przysłonę - wychodzi sporo działek niedoświetlenia
Marian
masz odpowiedź na pytanie czemu zestaw ansela
. chyba niedoświetlona ta klatka, a jak to mówią, czego na kliszy nie ma...
zygfryd pierwszy insynuuje...
zygfryd
Przy czułości 100, f22 czas 1/60 - coś mi tu nie gra
jaskiniar
kontrastowo - to znaczy jak? miałbym czegoś dolać do koreksu? Antycypować wygląd tej konkretnej "klatki"? Być może - gdybym wcześniej - tak mniej więcej od 15 roku życia zajmował się głównie fotografowaniem i wywoływaniem własnych fotografii - byłbym w stanie coś takiego wykombinować.
Niestety - teraz (na szczęście
) - mogę po standardowym wywołaniu, według własnego doświadczenia "ratować" fatalne fotografie.
ps
przy okazji następnego spotkania zaprezentuję Ci cały negatyw...
Janeq-2010
| jaskiniar napisał(a): czy wywołałbym inaczej? |
a może 'bardziej kontrastowo'?
(tyle razy już Ci ATiści podpowiadali)
jaskiniar
a czy to jakaś różnica? czy wywołałbym inaczej?
Janeq-2010
Taaaaaki widok! Gdybyś tylko sam wywołał... 
Marian
ale "fotografie" coraz lepsze 
jaskiniar
ps.
też nie umiem robić zdjęć
... ale na razie - sprawia mi to przyjemność 
jaskiniar
przecież przeprosiłem
zresztą, humor mi się poprawił - znalazłem ulubioną (jedną z wielu) książkę, którą uważałem za zagubioną z racji własnego bałaganiarstwa.
Znam takich, którzy - jak napisałeś "walą" po nocy by skorzystać ze "światła poranka" (albo wieczora). Jednak w większości to "walenie" odbywa się z odległości nie większej niż 100 km
. Kąt padania światła - w górach - to rzecz tak tajemnicza, że ja nawet się nie ośmielam próbować jej "rozgryźć". Poza tym - według mnie najlepszą pogodą na takie dalekie strzały - jest niżowa pogoda...
nawet ze zwykłej trzechsetki można uzyskać ciekawe efekty
takie też.... Też mam jakąś radziecką 500-tkę i przy pomocy pierścienia dokręcam do cyfry. Ale coraz rzadziej
Bardzo często - zwłaszcza ostatnio - robię podobne porównania - co więcej, często porównuję nie tylko efekt z cyfry i odpowiedniego obiektywu w "analogu", ale do tego dodaję (dla porównania) powiększenie z innego "analoga" z szerszym obiektywem...
Marian
ale grzegorz gdzie twój spokój buddy siedzącego u stóp tatr. adams pracował na raczej tanim sprzęcie. fotografów gór zapewne sam znasz wielu, to i rad tutaj chyba nie trzeba. z moich znajomych chyba już nikt takich dalekich na filmie nie robi. szybki podgląd jest kluczowy. wali człowiek z czołówką po nocy i po deszczu (podobno kluczowe rzeczy dla przejrzystości powietrza i kąta padania światła) z klamotami na jakąś przełęcz i czeka na tą chwilę. ja sam robiłem 500 z prakticą (pożyczone z klubu) i efekty mnie nie zadowalały, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że nie umiem robić zdjęć. masz zapewne też cyfrówkę, rób dwa na raz, porównuj wyniki. może coś pomiar światła szwankuje. my tutaj dobrze dla wszystkich chcemy. nawet ankietę zrobiłem czy krytykować można 
jaskiniar
ps.
można się bawić rozmaitym sprzętem
np. cyfrą z obiektywem 300 mm
podobnie jak tu...
i nawet "stylizować" efekt:
Można do "analoga" dokręcić sam "długi" obiektyw...bez konwertera
trzeba - po prostu - próbować...
jaskiniar
na model ostateczny szans (zwłaszcza finansowych) nie mam
Będę "rzeźbił" we własnym zakresie. Kontrast zjada to fakt, dodatkowo swoje dokładają chmury...
To ten sam konwerter z tym samym obiektywem i aparatem i ten sam zakład fotograficzny
co przy tym zdjęciu.
oraz przy tym
Ja wiem, że wszyscy Prawdziwi AT-eiści mają ogromne doświadczenie w fotografowaniu w rejonach górskich z konwerterami podłączonymi do obiektywów o ogniskowej 250 mm, pozostaje jednak pewien niedosyt, że nie zechcieli zaprezentować swoich dokonań w tej materii - i nie chcieli się - wcześniej - podzielić swoim doświadczeniem w tym zakresie. Z pewnością początkujący amatorzy, którzy przypadkiem dorwali się do tego typu sprzętu uniknęliby wielu błędów i rozczarowań...
__- przepraszam za zgorzkniały ton wypowiedzi. mam dziś kiepski humor
implicite
Możliwe, że Jaskniar akurat tę rolkę wywoływał we Wrogim Zakładzie Fotograficznym.
Marian
ten konwetrer pewnie coś kontrast zjada. bronkę zostaw do streetu, na góry już opracowano model ostateczny -
ps. dodane po chwili. może w labie od roku nie zmieniali wywoływacza, smiena lepiej rysuje a kontrasty lepsze na fotopanie hl były. ktoś cie oszukuje.
ps2. ale góra ładna. ty popatrzyłeś sobie chociaż przez wizjer...
jaskiniar
żałuję że nie dano mi w życiu mierzenia przepływu potoków. czuję, że bym to polubił
fascynująca sprawa
____ na marginesie - całkiem niedawno, na jakiś warsztatach naukowych połączonych z prezentacją najnowszego sprzętu (oczywiście komputer, GPS i inne takie) przeprowadziliśmy mały eksperyment: najpierw jeden z kolegów zapisywał na karteczce ile wody płynie w danym miejscu, potem jedna grupa wykonywała pomiar bardzo przybliżoną metodą (tzw. metoda pomiaru bezpośredniego), a na zakończenie promujący nowy sprzęt przystępowali do pomiarów własnych... Uciechy było wiele