Autor

jaskiniar

13-07-2014 10:27

Tytuł: subiektywne spacery poszczecińskie

czerwiec 2014, aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/60 sek., f4.0, ISO 125 (Ilford FP4+), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.

Komentarze

jaskiniar

jaskiniar

prawdopodobnie kiedyś przyjdzie czas i na Fuji. Na razie (odpukać) kompletuję zestaw Bronici SQ-A . W dodatku pojawiają się wydatki ekstra związane z cyfrą
Jak będę miał wolne kilka stówek to raczej - w pierwszej kolejności - na coś podobnego popoluję - albo na coś takiego...

11 lat temu
Marian

Marian

fuji nie jest aż takie drogiezawodowcy przechodzą na cyfrę, dla amatora nie bardzo zrozumiała kobyła. cena zestawu była by porównywalna z obecną kamerą. ale nie namawiam. dawno temu mi się marzyła, ale i ceny były inne.

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

dzięki za opinię o fotografii uzupełniającej

Na razie na coś takiego - mnie nie stać, ale szukam czegoś podobnego do takiej Zenzy jaką mam
Na samodzielne kombinowanie - na razie się nie odważę - ale na emeryturze kto wie

11 lat temu
Marian

Marian

dobrą korekcję perspektywy można uzyskać w programach typu cad. ja osobiście robiłem w dodatku do microststion - geopack. ogólnie służy to do usunięcia zniekształceń skanowanych map, ale po malutkiej ingerencji w domyślne ustawienia można uzyskać prawie dowolne projekcje. problemem zawsze jest jednak zapas kadru. można by zostawić obrazy trapezowe i beczkowe plus ramka do prostokąta. coś jak obrazy z fisheye'a. szifta do aparatu można sobie ze starego mieszka makro sprokurować. do cyfry miałem nawet z kawałka karbowanej rury pvc i pierścieni mocowania obiektywu od zniszczonego powiększalnika. na cyfrze można ładnie powiększyć fragment, niestety zabawy z korekcjami dla mikrofilmu i srajtaśmy(copyright by dybowski) wymagają mikrometrycznych ruchów. ale zabawa była fajna i oto mi chodziło. może stać cię na takie fajowe fudżi, jak na kliszaka jest się czym pobawić poważniej

ps. bajdałej, to w treści wstawione lepsze

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

W tym akurat kadrze prawa strona nie była "zamknięta" Kadr - na matówce był większy ale z lewej strony, kadrowałem tak, by "pion" trzymała krawędź najdalszego budynku .
Ale - był to świadomy wybór - tę uliczkę fotografowałem już kilka razy
Tu:
Obrazek
widoczek z drugiej strony ulicy, oczywiście po korekcji. Niestety - tillt-shiftu do Bronici jeszcze nie udało mi się zdobyć Do cyfry również nie

Korekcja perspektywy - przy moim "obesesyjnym" dążeniu do kwadratu, czasem - przy takim obiektywie i w tak wąskich miejscach mocno komplikuje sprawy Na razie jestem "na etapie" takiego kombinowania z kadrem, by po korekcji mógł dalej być w kwadracie, ale bez "podglądu" (choćby takiego jak opisałeś - na monitorze) - pozostaje jedynie praktyka

11 lat temu
Marian

Marian

zdaję sobie sprawę, że bez elefa architekturę dobrze zrobić ciężko. przy powiększalniku następuje nierówne naświetlenie przy próbie korekcji perspektywy. chodziło mi jedynie, że zapewne musiałeś dociąć kadr, i po prawej ta luka mi się nie komponuje. pewnie przez celownik kadr był lepszy. tutaj właśnie matówka elefa to jedyne, jak dotąd narzędzie do skomponowania na miejscu dobrego kadru. może jeszcze lustrzanka cyfrowa z tiltem i sziftem plus jakiś tablecik. strzelałem w domu takie fotki z cyfrowym lustrem podpiętym pod laptopa, bardzo fajna nauka szukania ciekawego kadru w wycinku widzianego świata. zestaw nie był jednak na tyle mobilny i pogodoodporny. ale wrócę jeszcze do tego, jako do namiastki lf.

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

marian napisał(a):
pod powiększalnikiem oczywiście

niestety - w programie... Wróciłeś na AT po dłuższej przerwie, zapewne nie śledziłeś tego co się "działo". Bo wiedziałbyś - koledzy AT-eiści bardzo o to dbali (teraz jakby mniej), że niecnie i podstępnie wykorzystuję zasady związane z AT. Owszem - robię zdjęcia aparatami tradycyjnymi, rejestrującymi obraz na kliszy, ale później już "tradycyjny" nie jestem. Oddaję naświetlone negatywy do wywołania (do Zakładu Fotograficznego, w którym od prawie czterech lat wywoływane są moje negatywy), a następnie - O ZGROZO - dygitalizuję owe negatywy i w programie graficznym uzyskuję obraz ostateczny. Ktoś, kiedyś napisał, że wszystko to co robię w programie - można uzyskać pracując w ciemni z powiększalnikiem, ale później obraził się i wypisał z AT - nie zdążywszy odwołać swoich stwierdzeń...
Niestety - do Bronici nie mam (jeszcze) obiektywów z możliwością korekcji taką jaka jest przy aparatach "dużoformatowych" - więc korekcję perspektywy - przy tego typu fotografiach siłą rzeczy wykonuję w programie. Ale dawno, dawno temu - w minionym stuleciu - robiłem odbitki w ciemni, i podobne zabiegi czynione pod powiększalnikiem nie są mi obce

11 lat temu
Marian

Marian

pod powiększalnikiem oczywiście

11 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

...w programie graficznym?

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

niestety musiałem

11 lat temu
Marian

Marian

korygowałeś perspektywę?

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Janeq-2010 napisał(a):
lepiej filmy wywołuj SAM

może, kiedyś - to przecież nie ma znaczenia

11 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

lepiej filmy wywołuj SAM

11 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

11 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

jaskiniar napisał(a): wywołanie negatywu


nie wywołuj 'wilka' z lasu

11 lat temu