Autor

jaskiniar

06-03-2014 00:13

Tytuł: Mnich i kumple...

rejon Morskiego Oka, Tatry Wysokie, Polska, aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, statyw, czas 1/250 sek., f22.0, ISO 400 (Kodak TMY-2)), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.

Komentarze

sej

sej

W 2009 była wystawa jego oryginalnych odbitek w Krakowie.
Niestety, nie wiedziałem o tym wydarzeniu.

12 lat temu
bavarsky

bavarsky

Fellig miał całkiem niemały wkład artystyczny do filmu Kubricka, Dr. Strangelove.
Stąd go skojarzyłem.

12 lat temu
sej

sej

Janeq-2010 napisał(a):
bavarsky napisał(a):
Autoportret Artura Felliga.


Dzięki, uratowałeś mnie bo nie wiedziałem!
A może to dlatego, że nie palę cygar?


Spoko Janeq. Pytanie było rzucone w przestrzeń.

12 lat temu
sej

sej

Janeq-2010 napisał(a):
sej napisał(a): ...


Nadal schodzisz z tematu i nie odpowiadasz na pytanie:
czy na podstawie zamieszczonego tu zdjęcia jaskiniara, zważywszy na:
- nieużywanie światłomierza (choć ostatnio używa! - sam widziałem ...),
- wywoływanie w Zakładzie Fotograficznym,
- 'obróbkę własną' a potem
- redukcję rozmiaru i kompresję .jpg dla AT
można autorytatywnie powiedzieć, że w zastanej i pokazanej na zdjęciu sytuacji powinien być użyty film ISO 400, a film ISO 100 użyty być nie powinien.

podpowiedź: zacząłeś temat, to go skończ odpowiedz zamiast uciekać na boki


Odpowiedziałem obszerniej niż zasługiwała na to waga epizodu.

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

bavarsky napisał(a):
Autoportret Artura Felliga.


Dzięki, uratowałeś mnie bo nie wiedziałem!
A może to dlatego, że nie palę cygar?

12 lat temu
sej

sej

bavarsky napisał(a):
Autoportret Artura Felliga.


Brawo, to Weegee.

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

sej napisał(a): ...


Nadal schodzisz z tematu i nie odpowiadasz na pytanie:
czy na podstawie zamieszczonego tu zdjęcia jaskiniara, zważywszy na:
- nieużywanie światłomierza (choć ostatnio używa! - sam widziałem ...),
- wywoływanie w Zakładzie Fotograficznym,
- 'obróbkę własną' a potem
- redukcję rozmiaru i kompresję .jpg dla AT
można autorytatywnie powiedzieć, że w zastanej i pokazanej na zdjęciu sytuacji powinien być użyty film ISO 400, a film ISO 100 użyty być nie powinien.

podpowiedź: zacząłeś temat, to go skończ odpowiedz zamiast uciekać na boki

12 lat temu
bavarsky

bavarsky

Autoportret Artura Felliga.

12 lat temu
sej

sej

Przy okazji zapytam: kto jest na fotografii przytoczonej
powyżej ?

12 lat temu
sej

sej

Janeq-2010 napisał(a):

1 - Niemiłosiernie ostre światło miałeś.
Nie było lepiej użyć filmu ISO 100?

2 - To prawda, ale czy z prezentowanej fotografii...
(biorąc pod uwagę skanowanie/przefotografowanie, odautorską 'obróbkę własną' i redukcję rozmiaru z kompresją .jpg dla AT)
... można wywnioskować, że rozpiętość tonalna tej sceny była większa niż +7EV
(co przeniesie właściwie każdy negatyw, a zwłaszcza b&w)?


W pierwszym komentarzu dowiadujemy się, że niewiele wiesz o praktycznym
zastosowaniu deklarowanych przez producenta czułościach filmów b&w.

W drugim kombinujesz i podnosisz problem rozpiętości tonalnej.
Ja ci odpowiadam, że tonalność sceny ma tylko wtedy znaczenie,
gdy potrafimy ją wywołać.
Przy czułości 400 ASA jest tylko nieco łatwiej tego dokonać.

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Znaczy się, pomijając zwyczajowe w sytuacji braku wymiernych argumentów 'zejścia z tematu', nadal twierdzisz za Keraltokiem, że z zamieszczonego tu zdjęcia jaskiniara, zważywszy na:
- nieużywanie światłomierza (choć ostatnio używa! - sam widziałem - ale czy ten światłomierz jest sprawny i aktualnie skalibrowany?),
- wywoływanie w Zakładzie Fotograficznym,
- 'obróbkę własną' a potem
- redukcję rozmiaru i kompresję .jpg dla AT
można autorytatywnie powiedzieć, że w zastanej i pokazanej na zdjęciu sytuacji powinien być użyty film ISO 400, a film ISO 100 użyty być nie powinien.
Zaznaczam, że oprócz pustych stwierdzeń typu "nic nie rozumiesz", nie przedstawiłeś żadnych argumentów, w temacie: ISO 100 użyć nie można, ISO 400 użyto prawidłowo.
Zatem wyjaw ten tak starannie skrywany sekret i odpowiedz "dlaczego?".

Na koniec podaj co według Ciebie oznacza "na najwyższym możliwym poziomie" - wybacz, że przyzwyczaiwszy się do konkretów, Twoich ogólników nie rozumiem.

12 lat temu
sej

sej

Oto poszlaka: Obrazek

Obrazek

12 lat temu
sej

sej

Janeq-2010 napisał(a):
sej napisał(a):
Zapewniam, że film B&W przenosi spokojnie 13 stref - tylko co z tego wynika ?
Otóż niewiele bo niewielu fotografujących amatorów potrafi 13 stref wywołać.
To jest problem ściśle praktyczny a nie teoretyczny.


Szanowny sej'u'
To jest zmiana tematu tej dyskusji. Chodzi przecież o to, czy z przedstawionego powyżej obrazka można, biorąc pod uwagę szereg różnych, znanych tutaj zwyczajów jaskiniara, jak np.:
- nieużywanie światłomierza (choć ostatnio używa! - sam widziałem - ale czy ten światłomierz jest sprawny i aktualnie skalibrowany?),
- wywoływanie w Zakładzie Fotograficznym,
- 'obróbkę własną' a potem
- redukcję rozmiaru i kompresję .jpg dla AT
...czy można autorytatywnie powiedzieć, że w zastanej i pokazanej na zdjęciu sytuacji powinien być użyty film ISO 400, a film ISO 100 użyty być nie powinien.
Jeśli zechcesz się do tego odnieść, zapraszam do wymiany argumentów, w temacie: ISO 100 użyć nie można, ISO 400 użyto prawidłowo.


sej napisał(a): Zapewniam też, że Keraltok to potrafi.


Szczerze podziwiam. I to napewno dobre miejsce do publicznego ogłoszenia tej ważnej informacji. W dzisiejszym świecie jednak istnieje zwyczaj przedstawiania przekonujących dowodów ogłaszanych tez. Czekam z niecierpliwością zatem.


sej napisał(a): Ty Janqu na pewno nie potrafisz - to pewne.


Tutaj również podziwiam Twoją przenikliwość i skłonność do hazardu.
Co do przenikliwości. Skąd wiesz, że nie potrafię skoro nigdzie nie pokazywałem samodzielnie wywołanych negatywów, w tym b&w? Wnioskujesz to z jakości moich zdjęć pokazywanych w tutejszej galerii? A więc w kwestii wzmiankowanej przenikliwości proszę o podanie przesłanek, które doprowadziły Cię do tego interesującego wniosku.

Co do Twojej skłonności do hazardu, to jestem przekonany, że zakładając się (ale o porządną sumę, nie o przekonanie czy też o przysłowiowe piwo) mógłbyś się ostro naciąć. Co bowiem byś zrobił, gdybym zafundował sobie 'crash course' z wywoływania u kogoś naprawdę dobrze obeznanego w technikach doboru chemii wywołania, etc... i na podanym testowym negatywie udowodnił komisyjnie, że potrafię. Wypłaciłbyś, zdeponowaną uprzednio u zaufanego prawnika, sumę zakładu, jak weksel 'bez protestu'?
A zastanowiłeś się o jaką sumę gotów byłbym się założyć (to nie ile Ty byś ewentualnie postawił i zdeponował, ale o jaką sumę ja podjąłbym zakład)?

Jest bowiem łatwo być uszczypliwym bez konsekwencji działać na zasadzie 'put your money, where your mouth is' to dużo większa sztuka.

Na potrzeby AT Twoje wpisy traktuję zawsze z właściwym dystansem i humorem.

Pozdrawiam, Janeq


Ja Ciebie doskonale rozumiem. Keraltok wytknął ci, że zabrałeś głos nie rozumiejąc
problemu. Później i ja nie zachwyciłem się Twoim teoretyzowaniem - więc wytykasz
mi uszczypliwość. Nie zauważasz, że ludzie czasami próbują coś ci podpowiedzieć
abyś o fotografii tradycyjnej wiedział więcej.
Wracając do Twojego pomysłu z hazardem: przegrasz i nadal nie będziesz wiedział
dlaczego. W Twoim komentarzu powyżej, są same dowody na to, że nie wiesz o co chodzi.
Nie rozumiesz, że nikt nigdy nie wywoła Twoich kadrów na najwyższym możliwym poziomie. Nie rozumiesz, że ta magiczna ścieżka zaczyna się od zakupu filmu
(całej paczki)a kończy po setkach prób obarczonych pasmem porażek.
Najlepsi zawsze wiedzieli, że wszystko muszą zrobić sami. Nawet reporterzy
biegający z Graflexami wołali sami w drodze do redakcji.

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

sej napisał(a):
Zapewniam, że film B&W przenosi spokojnie 13 stref - tylko co z tego wynika ?
Otóż niewiele bo niewielu fotografujących amatorów potrafi 13 stref wywołać.
To jest problem ściśle praktyczny a nie teoretyczny.


Szanowny sej'u'
To jest zmiana tematu tej dyskusji. Chodzi przecież o to, czy z przedstawionego powyżej obrazka można, biorąc pod uwagę szereg różnych, znanych tutaj zwyczajów jaskiniara, jak np.:
- nieużywanie światłomierza (choć ostatnio używa! - sam widziałem - ale czy ten światłomierz jest sprawny i aktualnie skalibrowany?),
- wywoływanie w Zakładzie Fotograficznym,
- 'obróbkę własną' a potem
- redukcję rozmiaru i kompresję .jpg dla AT
...czy można autorytatywnie powiedzieć, że w zastanej i pokazanej na zdjęciu sytuacji powinien być użyty film ISO 400, a film ISO 100 użyty być nie powinien.
Jeśli zechcesz się do tego odnieść, zapraszam do wymiany argumentów, w temacie: ISO 100 użyć nie można, ISO 400 użyto prawidłowo.


sej napisał(a): Zapewniam też, że Keraltok to potrafi.


Szczerze podziwiam. I to napewno dobre miejsce do publicznego ogłoszenia tej ważnej informacji. W dzisiejszym świecie jednak istnieje zwyczaj przedstawiania przekonujących dowodów ogłaszanych tez. Czekam z niecierpliwością zatem.


sej napisał(a): Ty Janqu na pewno nie potrafisz - to pewne.


Tutaj również podziwiam Twoją przenikliwość i skłonność do hazardu.
Co do przenikliwości. Skąd wiesz, że nie potrafię skoro nigdzie nie pokazywałem samodzielnie wywołanych negatywów, w tym b&w? Wnioskujesz to z jakości moich zdjęć pokazywanych w tutejszej galerii? A więc w kwestii wzmiankowanej przenikliwości proszę o podanie przesłanek, które doprowadziły Cię do tego interesującego wniosku.

Co do Twojej skłonności do hazardu, to jestem przekonany, że zakładając się (ale o porządną sumę, nie o przekonanie czy też o przysłowiowe piwo) mógłbyś się ostro naciąć. Co bowiem byś zrobił, gdybym zafundował sobie 'crash course' z wywoływania u kogoś naprawdę dobrze obeznanego w technikach doboru chemii wywołania, etc... i na podanym testowym negatywie udowodnił komisyjnie, że potrafię. Wypłaciłbyś, zdeponowaną uprzednio u zaufanego prawnika, sumę zakładu, jak weksel 'bez protestu'?
A zastanowiłeś się o jaką sumę gotów byłbym się założyć (to nie ile Ty byś ewentualnie postawił i zdeponował, ale o jaką sumę ja podjąłbym zakład)?

Jest bowiem łatwo być uszczypliwym bez konsekwencji działać na zasadzie "put your money, where your mouth is" to dużo większa sztuka.

Na potrzeby AT Twoje wpisy traktuję zawsze z właściwym dystansem i humorem.

Pozdrawiam, Janeq

12 lat temu
sej

sej

Janeq-2010 napisał(a):
Polon napisał(a):
Generalnie film o niższej światłoczułości ma większy kontrast, także jeszcze trudniej byłoby utrzymać szczegóły w cieniach przy zachowaniu poprawnej ekspozycji sceny.


To prawda, ale czy z prezentowanej fotografii...
(biorąc pod uwagę skanowanie/przefotografowanie, odautorską 'obróbkę własną' i redukcję rozmiaru z kompresją .jpg dla AT)
... można wywnioskować, że rozpiętość tonalna tej sceny była większa niż +7EV
(co przeniesie właściwie każdy negatyw, a zwłaszcza b&w)?


To przypuszczenia i teorie bez większego znaczenia.
Zapewniam, że film B&W przenosi spokojnie 13 stref - tylko co z tego wynika ?
Otóż niewiele bo niewielu fotografujących amatorów potrafi 13 stref wywołać.
To jest problem ściśle praktyczny a nie teoretyczny.
Zapewniam też, że Keraltok to potrafi. Ty Janqu na pewno nie potrafisz - to pewne.

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

No to się wogóle nie przejmuj film był przecież prawidłowo dobrany.

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Janeq-2010 napisał(a):
a gdyby 'pokrętnie' wskazało ISO 100 ...?
(co zapewne byłoby funkcjonalnie związane ze zmianą magazynka tego wspaniałego modułowego aparatu na magazynek zawierający film o wzmiankowanej tu czułości ISO 100)

kiedy widzisz... w magazynku zapasowym był także film o czułości ISO 400 ...

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Polon napisał(a):
Generalnie film o niższej światłoczułości ma większy kontrast, także jeszcze trudniej byłoby utrzymać szczegóły w cieniach przy zachowaniu poprawnej ekspozycji sceny.


To prawda, ale czy z prezentowanej fotografii...
(biorąc pod uwagę skanowanie/przefotografowanie, odautorską 'obróbkę własną' i redukcję rozmiaru z kompresją .jpg dla AT)
... można wywnioskować, że rozpiętość tonalna tej sceny była większa niż +7EV
(co przeniesie właściwie każdy negatyw, a zwłaszcza b&w)?

12 lat temu
Polon

Polon

Generalnie film o niższej światłoczułości ma większy kontrast, także jeszcze trudniej byłoby utrzymać szczegóły w cieniach przy zachowaniu poprawnej ekspozycji sceny.

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

keraltok napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
Niemiłosiernie ostre światło miałeś.
Nie było lepiej użyć filmu ISO 100?

Nie udzielaj rad, jeżeli nie znasz się na tym. Film jest użyty prawidłowo.


Oj, widzę że zostałem skarcony i to kulturalnie. Skąd bowiem wniosek, że się nie znam na tym jakiego filmu należało użyć.
A gdybym dowiedział się dlaczego ISO 400 było w tej sytuacji lepsze od ISO 100, to mój 'stress poskarceniowy' byłby naprawdę duuużo mniejszy.

12 lat temu
keraltok

keraltok

Janeq-2010 napisał(a):
Niemiłosiernie ostre światło miałeś.
Nie było lepiej użyć filmu ISO 100?

Nie udzielaj rad, jeżeli nie znasz się na tym. Film jest użyty prawidłowo.

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

a gdyby 'pokrętnie' wskazało ISO 100 ...?
(co zapewne byłoby funkcjonalnie związane ze zmianą magazynka tego wspaniałego modułowego aparatu na magazynek zawierający film o wzmiankowanej tu czułości ISO 100)

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

zapewne pokrętło by się przekręciło...

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
pewnikiem było lepiej. By. Gdybym miał takowy


a gdyby np. przekręcić pokrętło czułości?

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

pewnikiem było lepiej. By. Gdybym miał takowy

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Niemiłosiernie ostre światło miałeś.
Nie było lepiej użyć filmu ISO 100?

12 lat temu