10-12-2013 00:17
Tytuł: potęga wiary...
sierpień 2012; Yash RR80S, ZF, kdn, [zm]
Komentarze
trzlowiek
| sej napisał(a): Uzupełnię więc tę pamięć o kilka stodół wypełnionych ludźmi. |
Ale o co Ci chodzi? Po co ta mowa nienawiści? Przecież Prezydent przeprosił.
| Nawet Apokalipsa św Jana mówi, że kresem dla wszelkiego zła i kłamstwa na ziemi „będzie udział w jeziorze siarki i ognia” (Ap 21,8). |
Czyli gdzieś w okolicach Tarnobrzegu. Dobrze, że się przeprowadziłem do Warszawy. Ale jednak wstyd przed całą Europą z tą tęczą.
jarek
| Pismem Świętym chcesz usprawiedliwiać podpalanie obiektów publicznych? Można się Ciebie bać... |
To jest powód dla którego tak broni się krzyża.
Otóż krzyż obmywa wszelkie łajdactwa. Nawet pedał może stać się normalnym prawym człowiekiem, jeśli tylko w pokornym ukłonie ucałuje pierścień jakiegoś biskupa.
Co tam biskupa, Paetz to nawet arcybiskupem został!
sej
| jac123 napisał(a): Może z uwagi na młody wiek nie pamiętacie, ale palenie w Polsce ma już jakieś tradycje. Ot, choćby wspomnieć spalenie komitetu KWPZPR w grudniu 1970 r. To są chwalebne czyny. |
Przykład wybiórczej "pamięci" historycznej.
Uzupełnię więc tę pamięć o kilka stodół wypełnionych ludźmi.
| Nawet Apokalipsa św Jana mówi, że kresem dla wszelkiego zła i kłamstwa na ziemi „będzie udział w jeziorze siarki i ognia” (Ap 21,8). |
A powyższy cytat wyjaśnia Twoją wybiórczą pamięć.
Janeq-2010
| jac123 napisał(a): palenie w Polsce ma już jakieś tradycje. . |
Tak, tak...
paliłem Sporty
implicite
| jac123 napisał: Może z uwagi na młody wiek nie pamiętacie, ale palenie w Polsce ma już jakieś tradycje. Ot, choćby wspomnieć spalenie komitetu KWPZPR w grudniu 1970 r. To są chwalebne czyny. Nawet Apokalipsa św Jana mówi, że kresem dla wszelkiego zła i kłamstwa na ziemi „będzie udział w jeziorze siarki i ognia” (Ap 21,8). |
"Nie palcie komitetów, zakładajcie własne" (Kuroń). Nie będę ułatwiał, proszę sobie poszukać, jakie komitety chciał zakładać.
Pismem Świętym chcesz usprawiedliwiać podpalanie obiektów publicznych? Można się Ciebie bać...
jaskiniar
Jakby Ci tu powiedzieć - nie obraź się - ale tę oczywistą oczywistość poznałem dosyć dawno.
Żadna to dla mnie rewelacja - natomiast nadal nie mogę się doprosić byś zechciał wyszczególnić te "wartości", które - w przestrzeni publicznej - zostały rozpropagowane poprzez akt zniszczenia instalacji "Tęcza"?
jac123
jarek napisał(a):
Nie zdziwiłbym się jakby kościoły spłonęły w pierwszej kolejności. |
Być może Jarku, ale jeśli w takim tempie jak teraz będą burzone, to nie będzie co palić.
Zresztą, że znowu posłużę się cytatem „Zburzcie tę świątynię, a ja w trzy dni ją odbuduję."
I tego się trzymajmy!
Zaś kol. Jaskiniarowi mogę tylko powiedzieć,że każdy człowiek jest grzeszny i popełnia błędy, wszak jak media donoszą nawet papież chodzi do spowiedzi ...
jaskiniar
| jac123 napisał(a): Może z uwagi na młody wiek nie pamiętacie, ale palenie w Polsce ma już jakieś tradycje. Ot, choćby wspomnieć spalenie komitetu KWPZPR w grudniu 1970 r. To są chwalebne czyny. Nawet Apokalipsa św Jana mówi, że kresem dla wszelkiego zła i kłamstwa na ziemi „będzie udział w jeziorze siarki i ognia” (Ap 21,8). |
Nie wiem czy jest sens licytowania się wiekiem - kto i co może pamiętać... Z pewnością żaden z nas nie pamięta - ale zna (być może z relacji bezpośrednich)"palenia" organizowane na terenie Polski dużo wcześniej niż w 1970 roku. Co ciekawe - owi palący również powoływali się na realizację "woli Bożej" - i walkę ze złem...
jarek
| Nawet Apokalipsa św Jana mówi, że kresem dla wszelkiego zła i kłamstwa na ziemi „będzie udział w jeziorze siarki i ognia” (Ap 21,8). |
Nie zdziwiłbym się jakby kościoły spłonęły w pierwszej kolejności.
jac123
| Grisza napisał(a): ... Czy w Twoim mniemaniu podpalanie przedmiotów i konstrukcji stanowiących mienie miasta/artystki czy kogokolwiek, kto miał na postawienie tego czegoś pozwolenie to zupełnie dozwolona prawnie praktyka, będąca wariacją na temat harcerskiego ogniska, a nie użycie przemocy i dewastacja mienia? ... |
Może z uwagi na młody wiek nie pamiętacie, ale palenie w Polsce ma już jakieś tradycje. Ot, choćby wspomnieć spalenie komitetu KWPZPR w grudniu 1970 r. To są chwalebne czyny.
Nawet Apokalipsa św Jana mówi, że kresem dla wszelkiego zła i kłamstwa na ziemi „będzie udział w jeziorze siarki i ognia” (Ap 21,8).
Grisza
| jac123 napisał(a): nikt siły ani przemocy nie użył. Wszystko odbyło się przy dużym aplauzie zgromadzonych, w tym straży pożarnej |
Jak rozumiem byłeś i widziałeś aplauz strażaków? Wystąpienia wielu zbrodniarzy też cieszyły się aplauzem tych, którzy ich popierali, a zatem to słaby argument o braku przemocy.
Czy w Twoim mniemaniu podpalanie przedmiotów i konstrukcji stanowiących mienie miasta/artystki czy kogokolwiek, kto miał na postawienie tego czegoś pozwolenie to zupełnie dozwolona prawnie praktyka, będąca wariacją na temat harcerskiego ogniska, a nie użycie przemocy i dewastacja mienia?
BTW przeczytaj dokładnie co napisałem szczególnie fragment zawierający "złą wolę". To ty używasz słowa terror, zatem po Twojej stronie byłoby udowodnienie, że stosują go Ci, których o to oskarżasz.
jaskiniar
Czy "metody" zmiany tematu rozmowy posiadłeś byłeś "od urodzenia", czy przechodziłeś jakieś specjalne szkolenia? A jeśli tak to gdzie? U "Prawaków"?
Wańkowicz - w jednej ze swoich wspomnieniowych książek zacytował komentarz, jakim opatrzono Jego (Wańkowicza) agitacyjne przemówienie. Stary szlagon, słuchał z zainteresowaniem i wręcz z lubością, a gdy Wańkowicz skończył, powiedział: "piękna u was, panie mowa polska, ale okrutne duby smalone i bzdury waćpan tą mową prawisz, okrutne"...
W stosunku do Twojej ostatniej wypowiedzi - należałoby zmienić początek - bo ta "mowa" zbyt piękna nie jest. A i nie na temat... 
jac123
| Grisza napisał(a): Jedynym działaniem, który można by przy dużej dozie złej woli uznać aktem terroryzmu zgodnie z tą definicją było spalenie tej instalacji. Także proponuję ostrożnie używać pojęć. |
Panowie Lewacy, to całkowicie błędne rozumowanie, gdyż nikt siły ani przemocy nie użył. Wszystko odbyło się przy dużym aplauzie zgromadzonych, w tym straży pożarnej, która nawet sikawek nie wyjęła.
Co więcej, dzień-dwa przed mającymi się odbyć demonstracjami wasi koledzy nawtykali w homotęczę jakieś łatwopalne papierki, aby się łatwiej zapaliła.
A jeszcze więcej, to cała ta "instalacja pseudoartystyczna" została ostatnio odbudowana z łatwopalnych kwiatów (jak widać), choć zgodnie z ogłoszonym przez waszą szefową Bufetową przetargiem kwiaty na homotęczy miały być niepalne.
Powstaje więc pytanie, czemu kwiaty były łatwopalne? Odpowiadam, po to aby lewactwo mogło teraz płakać na lewo i prawo nad tym aktem "barbarzyństwa" faszystów.
jaskiniar
toż właśnie dlatego usiłuje doprosić się od kol. Jac123 konkretów...
Grisza
Jedynym działaniem, który można by przy dużej dozie złej woli uznać aktem terroryzmu zgodnie z tą definicją było spalenie tej instalacji. Także proponuję ostrożnie używać pojęć.
jaskiniar
Wielkie dzięki - choć szczerze powiedziawszy liczyłem na coś więcej niż ctrl-c, ctrl-v via Wikipedia...
Mimo to ____
Skoro Autorka instalacji "Tęcza" (nie rozumiem, czemu z uporem godnym lepszej sprawy cały czas nadajesz tej formie/instalacji/tworowi - nazwę wynikającą z Twoich interpretacji, uprzedzeń - czy nawet przemyśleń? - czy takie działanie nie kwalifikuje się do "antywartości"???) - odwołuje się do tak wielu elementów/skojarzeń/działań (nawet takich, które Ty oceniasz jako niewłaściwe) - czemu tę instalację określasz mianem "antywartości" - jakież winy lub krzywdy tam zauważasz? Bo do udowodnienia, że ruchy emancypacji mniejszości seksualnych generują zarówno czyjąś krzywdę i są - jednocześnie - czyjąś winą - droga bardzo daleka... nie dasz rady jej pokonać...
Ad pkt. 1 - wedle przytoczonej przez Ciebie definicji jaką wartością jest/było spalenie instalacji "Tęcza". Jaką potrzebę - jednostki (a może ogółu) zaspokoiło? Czy inne, podobnego typu "dążenia" (choćby te przykłady, o których pisałem) - to też są wartości warte propagowania publicznego?
odbierać nie musisz, odpowiadać zapewne również nie zechcesz...
pozdrawiam
jac123
Uff, no dobrze, czego się nie robi dla nauki i postępu.
Podam pewne definicje, źródło ad hoc to wikipedia, aczkolwiek każdy słownik, encyklopedia też zawiera wyjaśnienie, więc ewentualne pretensje i pytania to do autorów.
1) wartość - wartością może być dowolny przedmiot, idea lub instytucja któremu jednostka przypisuje ważną rolę w życiu, a DĄŻENIE do jego osiągnięcia traktowane jest jako konieczność ze względu na zaspokajanie potrzeb jednostki. Zewnętrznym przejawem wartości jest obserwowalne ZACHOWANIE.
2) antywartość - przeciwieństwo wartości: suma win lub krzywd wynikających z czyjejś decyzji, POSTĘPOWANIA lub cechy charakteru. Zauważ że to znaczenie ma charakter pejoratywny.
3) homotęcza - "Wójcik (czyli autorka homotęczy) odwołuje się do długiej tradycji pozytywnych skojarzeń wiązanych [z] tęczą jako uniwersalnym symbolem przymierza, miłości, pokoju, nadziei, ale też - we współczesnym świecie - ruchów emancypacji mniejszości seksualnych", - to było napisane tam skąd cytowałeś ww informacje o homotęczy - patrz wyżej - nie doczytałeś , wiem, wiem ...
4) homoterroryzm - połączenie słów homo + terroryzm - czyli działania (bardzo różnorodne - jeszcze raz - patrz filmy, przedszkola też - wymuszanie na dzieciach określonych zachowań wbrew ich płci) narzucające i terroryzujące ludzi o innych poglądach (niż mniejszości seks.).
Słowo stosunkowo nowe, więc nie doczekało się słownikowej definicji, na razie funkcjonuje obiegowo. Po wpisaniu w wyszukiwarkę znajdziesz więcej przykładów zachowań tego typu.
Pa, bez odbioru.
jaskiniar
Spalenie "homeotęczy" - to faktycznie konkretne działanie. Podobnie jak konkretnym działaniem było spalenie kilku tysięcy książek różnych Autorów. Z pewnością te spalone książki to były przykłady "antywartości" funkcjonujących w przestrzeni publicznej. Nie mówiąc już o spaleniu setek-tysięcy zwłok przedstawicieli obcych ideologicznie i "pojęciowo" nacji...
Z pewnością pojmuję podstawowe "rzeczy" zupełnie inaczej niż Ty. Nie widzę różnicy pomiędzy tym co narzucają mi propagujący "wartości" od tego, co narzucają mi propagujący "antywartości". Masz 100% twierdząc, że nie świadczy o mnie najlepiej niezrozumienie - prostej zapewne - zależności pomiędzy instalacją "Tęcza" na jednym z warszawskich placów a konkretnymi działaniami mającymi na celu robienie na siłę z chłopca dziewczynki przez dorosłych. Dyskutowanie ze mną - który takich oczywistych spraw nie rozumie - musi faktycznie być ciężkie, a co dopiero mówić o jakiejś satysfakcji z poziomu dyskusji... Szczerze Ci współczuję, i nie dziwię się, że kończysz...
Jednak - mimo wszystko - prosiłbym, byś zechciał podać źródła, z których zaczerpnąłeś wiedzę, wyrażoną prostymi stwierdzeniami:
| jac123 napisał(a): [...] Wartości i antywartości to jest właśnie konkretne działanie. [...] Homotęcza też jest symbolem konkretnych działań i grupy osób - homoterrorystów, działań przejawiających się w różny sposób jak np. te w przedszkolach. [...] |
Potraktuj spełnienie tej prośby (ewentualne oczywiście) - jako Twój wkład w edukowanie i nawracanie błądzących...
jac123
Jaskiniarze, ja już kończę. Jak widać nie pojmujesz podstawowych rzeczy, jak np. zachowania dzieci. Owszem, przebierałem się za np. kowboja, bo chciałem. Rozróżniasz coś co jest dobrowolne, od tego co narzuca Ci ktoś inny - dorosły w imię chorej ideologii? Jak widać nie widzisz różnicy. Ciężko więc dyskutować na pewnym poziomie, który byłby satysfakcjonujący.
Wartości i antywartości to jest właśnie konkretne działanie. Zabicie kogoś jest złem, złem jest robienie na siłę z chłopca dziewczynki przez dorosłych. Symbolem nazizmu jest swastyka, nazizm to było konkretne działanie. Homotęcza też jest symbolem konkretnych działań i grupy osób - homoterrorystów, działań przejawiających się w różny sposób jak np. te w przedszkolach. Być może nie dostrzegasz zależności, ale to raczej dobrze o tobie nie świadczy, skoro nie łączysz faktów.
jaskiniar
| jac123 napisał(a): Dla Ciebie być może nie jest, ale mówimy o pojęciach funkcjonujących w przestrzeni publicznej i powszechnie uznawanych (oczywiście są osoby które pewnych rzeczy nie uznają). Podałem Ci przykłady homoterroryzmu - dwa filmy powyżej. No ale jak widać mało. Kolejny więc. Akcja w polskich przedszkolach - przebieranie chłopców w dziewczynki, a dziewczynki w chłopców, a więc działanie promujące zboczenia (wśród dzieci!). Akcja narzucona przez homoterrorystów, a finansowana przez Unię. Warto niszczyć symbole, które reprezentują zło - antywartości. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego Polacy podczas okupacji niszczyli symbole nazizmu np. swastyki? |
Czyli - jeśli dla mnie nie jest, ale dla Ciebie jest - to ta różnica jest wystarczającym uzasadnieniem, by Twoje pojęcia były dominującymi???
Podałeś przykłady na działanie ludzi - zwłaszcza przykład z przebieraniem się dzieci w wieku przedszkolnym jest wielce celnym...(za czasów Szekspira było zatem masę "zboczeńców", bo prawo zakazywało publicznego występowania kobiet, a ktoś role kobiece w teatrze odgrywać musiał...). Nigdy się nie przebierałeś za kogoś innego w dzieciństwie?.
Ale wracając do dyskusji - działanie - czyjekolwiek i "finansowane" przez kogokolwiek - to nie jest ani "wartość" ani "antywartość". To także nie jest symbol. To zachowanie, reakcja.
Czy mógłbyś - w miarę prosty sposób połączyć fakt zainstalowania obiektu "Tęcza" na placu im. Zbawiciela - z przebieraniem dzieci w przedszkolach??? Jeszcze raz proszę - wymień choć jedną "antywartość", którą przedstawia/propaguje owa instalacja. Nie podawaj przykładów zachowań. Bo nie o to pytam, nie o tym dyskutujemy - a przynajmniej usiłujmy.
czyli - podpalenie instalacji "Tęcza" - to według Ciebie przejaw walki z okupantem, z najeźdźcą świadomie dążącym do - fizycznego - zlikwidowania obywateli państwa polskiego?
Symbol swastyki - przyjęty przez III Rzeszę - był odbierany jak symbol okupanta i wroga. Bo był oficjalnie przez III Rzeszę uznany za symbol.
Jakiej organizacji, jakiego państwa, jakiej - konkretnej grupy ludzi - oficjalnym symbolem była/jest instalacja "Tęcza"?
I jeszcze raz proszę - jakie "wartości" propaguje zniszczenie tej instalacji?
jac123
| jaskiniar napisał(a): ... 'Homoterroryzm' - który według Ciebie reprezentowała instalacja 'Tęcza' - według mnie nie jest ani 'wartością', ani 'antywartością', nie jest - w ogóle - czymkolwiek... dlatego ponownie proszę o jakieś konkrety... |
Dla Ciebie być może nie jest, ale mówimy o pojęciach funkcjonujących w przestrzeni publicznej i powszechnie uznawanych (oczywiście są osoby które pewnych rzeczy nie uznają).
Podałem Ci przykłady homoterroryzmu - dwa filmy powyżej. No ale jak widać mało.
Kolejny więc. Akcja w polskich przedszkolach - przebieranie chłopców w dziewczynki, a dziewczynki w chłopców, a więc działanie promujące zboczenia (wśród dzieci!). Akcja narzucona przez homoterrorystów, a finansowana przez Unię.
Warto niszczyć symbole, które reprezentują zło - antywartości. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego Polacy podczas okupacji niszczyli symbole nazizmu np. swastyki?
jaskiniar
| jac123 napisał(a): Jaskiniarze, wiem że możemy tak w kółko ... Będziesz się pytał o definicję każdego słowa, które napiszę. To nie jest dyskusja. O sikaniu znajdziesz informacje, są powszechnie dostępne (internet, gazety). Nie trzeba we wszystkim uczestniczyć osobiście aby posiadać pewne informacje. Jakie antywartości reprezentuje homotęcza, oczywiście ogólnie mówiąc homoterroryzm. To są też ogólnie dostępne informacje (patrz filmy powyżej). Nie zachowuj się jak człowiek z księżyca, który wylądował wczoraj na Ziemi. |
Widzisz - ludzie myślący rozpoczynają dyskusję - od ustalenia definicji. Bez takich ustaleń - faktycznie można w kółko.
Informacje "powszechnie dostępne" - są z reguły informacjami, co do których należy mieć bardzo krytyczne podejście...
Mnie zarzucasz relatywizację "wszystkiego i jak zwykle" - a sam - poproszony o sprecyzowanie zarzutów, które stawiasz, o sprecyzowanie pojęć, których interpretacja doprowadziła do aktu chuligaństwa i wandalizmu - nawet nie relatywizujesz, a w ogóle pomijasz temat...
Powtórzę swoją prośbę - w wyniku naszej dyskusji - postawiłeś tezę, w myśl której spalenie instalacji "Tęcza" - w ramach marszu zorganizowanego w ramach obchodów rocznicy uzyskania niepodległości przez państwo polskie - było działaniem słusznym i właściwym. Instalacja - według Ciebie - przyczyniała się do "propagowania w przestrzeni publicznej antywartości". Żeby mieć pojęcie o czym dyskutujemy - poprosiłem o wymienienie tych "antywartości", które instalacja propagowała, i jednocześnie o sprecyzowanie jakie "wartości" propaguje zniszczenie/spalenie takiego obiektu.... "Homoterroryzm" - który według Ciebie reprezentowała instalacja "Tęcza" - według mnie nie jest ani "wartością", ani "antywartością", nie jest - w ogóle - czymkolwiek... dlatego ponownie proszę o jakieś konkrety...
jac123
Jaskiniarze, wiem że możemy tak w kółko ...
Będziesz się pytał o definicję każdego słowa, które napiszę. To nie jest dyskusja.
O sikaniu znajdziesz informacje, są powszechnie dostępne (internet, gazety). Nie trzeba we wszystkim uczestniczyć osobiście aby posiadać pewne informacje.
Jakie antywartości reprezentuje homotęcza, oczywiście ogólnie mówiąc homoterroryzm. To są też ogólnie dostępne informacje (patrz filmy powyżej). Nie zachowuj się jak człowiek z księżyca, który wylądował wczoraj na Ziemi.
jaskiniar
| jac123 napisał(a): Jak zwykle relatywizujesz wszystko. Nikt nie walczy ze zboczeniem i się go nie obawia, ale wskazuje mu właściwe miejsce w szeregu. Propagować należy wartości, a nie antywartości, szczególnie w przestrzeni publicznej. A cóż to za porównanie ilość krzyży do ilości tęcz? I jeszcze jacyś faszyści oczywiście, bo w TV dużo o nich mówią. Jak na Krakowskim Przedmieściu sikali na krzyż to nikt nie mówił o 'barbarzyński działaniu', a teraz? Bez sensu ... |
???
Dlaczego "relatywizujesz"? Co tu ma do rzeczy to określenie?
Kto określa "właściwe miejsce w szeregu" - i czego ów szereg dotyczy? Kolejki po kasę na partyjną działalność?
Zechcesz sprecyzować jakież to "antywartości" propagowała instalacja pt. "Tęcza", przeniesiona sprzed Parlamentu Europejskiego na plac im. Zbawiciela - po zakończeniu polskiej prezydencji w Unii, a także wyszczególnić te "wartości", które - w przestrzeni publicznej - zostały rozpropagowane poprzez akt zniszczenia tej instalacji?
Nie oglądam TV - więc nie wiem, czy o faszystach dużo w niej mówią czy nie - ale Ty nie miałeś - jak widać - żadnych wątpliwości o kogo chodzi...
; To sikanie na krzyż też widziałeś w TV? czy opowiedział Ci jakiś świadek naoczny?
Z jednym się zgodzę - bez sensu...
jac123
| jarek napisał(a): ... A boicie się, że wasz sąsiad może być gejem. ... |
Ano boimy się, człowiek może się bać różnych rzeczy ...
Ja np. boję się takich ludzi (wersja soft):
http://www.youtube.com/watch?v=eHzKWKajFls
Albo takich (wersja hard):
https://www.youtube.com/watch?v=NUCM7vYUpWU#t=35
jac123
| jaskiniar napisał(a): To czym Ty 'uzupełniasz' ten cytat - to problemy z interpretacją osób, grup, działań ludzi wywołanych tą interpretacją. Nie ma to nic do rzeczy z tym co przytoczyłem i z tym co się stało - spalenie - oraz z oceną tego barbarzyńskiego działania (spalenia) Tęcza - ta prawdziwa, czyli zjawisko rozszczepienia światła białego - składa się z niepoliczalnej ilości kolorów - które umownie grupuje się w zestawie siedmiu podstawowych. __- To, że kilku facetów obawiających się 'demona' we własnym ciele i umyśle (bo większość osób 'walczących' z tym 'zboczeniem' (jak to określasz) ma problemy z własną tożsamością seksualną...) - umówiło się, że ów pomnik/instalacja jest - według nich - symbolem 'zboczenia' - to nie znaczy, że tym symbolem jest. Te same środowiska umówiły się, że hitlerowskie pozdrowienie, wywodzące się jeszcze z czasów rzymskich - dla nich i w ich wykonaniu oznacza zamawianie 5-ciu piw z drugiego końca sali... Aha - policzyłeś ile krzyży już stoi na Trakcie Królewskim w Warszawie - w tym na Krakowskim Przedmieściu? A ile takich 'tęcz' jest wszędzie? pozdrawiam |
Jak zwykle relatywizujesz wszystko.
Nikt nie walczy ze zboczeniem i się go nie obawia, ale wskazuje mu właściwe miejsce w szeregu. Propagować należy wartości, a nie antywartości, szczególnie w przestrzeni publicznej.
A cóż to za porównanie ilość krzyży do ilości tęcz? I jeszcze jacyś faszyści oczywiście, bo w TV dużo o nich mówią.
Jak na Krakowskim Przedmieściu sikali na krzyż to nikt nie mówił o "barbarzyński działaniu", a teraz?
Bez sensu ...
jaskiniar
| jac123 napisał(a): Oczywiście. Brakuje w ww cytacie kilku rzeczy. Tęczę stworzyła 'artystka' Julita Wójcik znana np. z takich akcji jak np. obieranie ziemniaków. Instytut Adama Mickiewicza podlega pod ministra kultury, który jak wiemy robi wszystko aby tej kultury było jak najmniej w głowach Polaków. 'Instalacja' jest tam posadowiona tymczasowo ale jak się okazuje można tymczasowe zezwolenie przedłużać w nieskończoność. Przeciwko homotęczy protestują np. mieszkający tam ludzie, nie pasuje do zabytkowego otoczenia itd itp, no i jest symbolem zboczenia posadowionym (specjalnie?) naprzeciwko kościoła. To że Unia to i tamto , to mnie nie dziwi, Unia jak najbardziej wspiera wszelkie zboczenia. Krzyż nie mógł stać na Krakowskim Przedmieściu, homotęcza może stać wszędzie. Aha, zobacz z ilu kolorów składa się prawdziwa tęcza, a z ilu ten symbol zboczenia. |
???
Cytat dotyczył genezy/historii powstania obiektu/instalacji/rzeźby/etc...
Niczego więcej...
To czym Ty "uzupełniasz" ten cytat - to problemy z interpretacją osób, grup, działań ludzi wywołanych tą interpretacją. Nie ma to nic do rzeczy z tym co przytoczyłem i z tym co się stało - spalenie - oraz z oceną tego barbarzyńskiego działania (spalenia)
Tęcza - ta prawdziwa, czyli zjawisko rozszczepienia światła białego - składa się z niepoliczalnej ilości kolorów - które umownie grupuje się w zestawie siedmiu podstawowych. __- To, że kilku facetów obawiających się "demona" we własnym ciele i umyśle (bo większość osób "walczących" z tym "zboczeniem" (jak to określasz) ma problemy z własną tożsamością seksualną...) - umówiło się, że ów pomnik/instalacja jest - według nich - symbolem "zboczenia" - to nie znaczy, że tym symbolem jest. Te same środowiska umówiły się, że hitlerowskie pozdrowienie, wywodzące się jeszcze z czasów rzymskich - dla nich i w ich wykonaniu oznacza zamawianie 5-ciu piw z drugiego końca sali...
Aha - policzyłeś ile krzyży już stoi na Trakcie Królewskim w Warszawie - w tym na Krakowskim Przedmieściu? A ile takich "tęcz" jest wszędzie?
pozdrawiam
jarek
Ale gówno.
Wielcy bohaterowie, Bóg, Honor, Ojczyzna. Wielkie czyny.
A boicie się, że wasz sąsiad może być gejem.
Tęcza koło kościoła nie, ale wylewanie pomyj bliźniemu na głowę pod krzyżem już bardzo chętnie. W niektórych miejscach ci bogobojni fanatycy zachowują się jakby na ścianie nie wisiał krzyż, tylko spłuczka klozetowa.
jac123
jaskiniar napisał(a):
Jesteś pewien? Podobno: 'Instalację tworzy wysoka na 9 m i szeroka na 26 m konstrukcja wielobarwnego łuku inspirowanego zjawiskiem optycznym tęczy, stworzonego z 16 tys. różnokolorowych, sztucznych kwiatów umieszczonych na metalowym szkielecie. Praca ta powstała w ramach obchodów polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, na zlecenie Instytutu Adama Mickiewicza. Plastikowe kwiaty zostały wykonane przez powołaną specjalnie w tym celu, w 2011 r., Spółdzielnię Rękodzieła Artystycznego „Tęcza”. Początkowo, od 24 września 2011 r., „Tęcza” była eksponowana na placu przed budynkiem Parlamentu Europejskiego w Brukseli w związku z trwaniem Polskiej Prezydencji w Unii Europejskiej rozpoczętej 1 lipca 2011 r. 8 czerwca 2012 r. instalacja została przeniesiona na warszawski Plac Zbawiciela[2].' - to cytat z Wikipedii... |
Oczywiście.
Brakuje w ww cytacie kilku rzeczy. Tęczę stworzyła "artystka" Julita Wójcik znana np. z takich akcji jak np. obieranie ziemniaków. Instytut Adama Mickiewicza podlega pod ministra kultury, który jak wiemy robi wszystko aby tej kultury było jak najmniej w głowach Polaków. "Instalacja" jest tam posadowiona tymczasowo ale jak się okazuje można tymczasowe zezwolenie przedłużać w nieskończoność. Przeciwko homotęczy protestują np. mieszkający tam ludzie, nie pasuje do zabytkowego otoczenia itd itp, no i jest symbolem zboczenia posadowionym (specjalnie?) naprzeciwko kościoła. To że Unia to i tamto , to mnie nie dziwi, Unia jak najbardziej wspiera wszelkie zboczenia.
Krzyż nie mógł stać na Krakowskim Przedmieściu, homotęcza może stać wszędzie.
Aha, zobacz z ilu kolorów składa się prawdziwa tęcza, a z ilu ten symbol zboczenia.
jaskiniar
| jac123 napisał(a): Tęcza jest dalej (na niebie), a to była homotęcza, spaliła ją nietolerancyjna mniejszość, ale to akurat dobrze, bo większość (tolerancyjna) jej nie chciała. |
Jesteś pewien?
Podobno: "Instalację tworzy wysoka na 9 m i szeroka na 26 m konstrukcja wielobarwnego łuku inspirowanego zjawiskiem optycznym tęczy, stworzonego z 16 tys. różnokolorowych, sztucznych kwiatów umieszczonych na metalowym szkielecie. Praca ta powstała w ramach obchodów polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, na zlecenie Instytutu Adama Mickiewicza. Plastikowe kwiaty zostały wykonane przez powołaną specjalnie w tym celu, w 2011 r., Spółdzielnię Rękodzieła Artystycznego „Tęcza”. Początkowo, od 24 września 2011 r., „Tęcza” była eksponowana na placu przed budynkiem Parlamentu Europejskiego w Brukseli w związku z trwaniem Polskiej Prezydencji w Unii Europejskiej rozpoczętej 1 lipca 2011 r. 8 czerwca 2012 r. instalacja została przeniesiona na warszawski Plac Zbawiciela[2]." - to cytat z Wikipedii...
jac123
| Fotomanek napisał(a): ... Za to na pewno wiem, że tęczy nie ma, bo tolerancyjna większość ją spaliła Nawet prostak wie, jak zobaczy na własne oczy *** |
Tęcza jest dalej (na niebie), a to była homotęcza, spaliła ją nietolerancyjna mniejszość, ale to akurat dobrze, bo większość (tolerancyjna) jej nie chciała.
Fotomanek
| jac123 napisał(a): Na homotęczę też żadna większość nie wyrażała zgody, a jest. |
A ja tam nie wiem, czy tęcza to homo, czy hetero. Nie kojarzy mi się
Ja prosty człowiek jestem
Za to na pewno wiem, że tęczy nie ma, bo tolerancyjna większość ją spaliła
Nawet prostak wie, jak zobaczy na własne oczy
***
jac123
| Fotomanek napisał(a): Żadna większość sejmowa nigdy nie wyraziła zgody choćby na jeden krzyż *** |
Krzyż jak to krzyż, ale jest przecież kaplica sejmowa z krzyżem, więc nie ma co tak drzeć szat. Idąc tym tokiem rozumowania trzeba by wszystkie krzyże przydrożne usunąć i inne pewnie też.
Na homotęczę też żadna większość nie wyrażała zgody, a jest.
Demokracja to teoretycznie rządy większości, ale mają one miejsce tylko przez 5 min. przy urnie wyborczej.
jaskiniar
| Fotomanek napisał(a): Żadna większość sejmowa nigdy nie wyraziła zgody choćby na jeden krzyż *** |
dlatego napisałem: "nie wyraziłaby" - i w dodatku ze wskazaniem, że chodzi o ten "typ" krzyża
Fotomanek
Żadna większość sejmowa nigdy nie wyraziła zgody choćby na jeden krzyż
***
jaskiniar
myślę, że "większość" nie wyraziłaby zgody na umieszczenie akurat takich krzyży w sali plenarnej Sejmu...
hasa
Gdyby umieścić te wszystkie krzyże w sejmie
Może to jest jakaś metoda na Palikota.
jaskiniar
dzięki - miejsce - poza innymi atrybutami bardziej duchowymi
- świetnie się nadaje do takich ćwiczeń 
keraltok
Ładnie zapanowałeś nad światłem.
jac123
... Nawet pedał może stać się normalnym prawym człowiekiem, ...
Ja już Towarzysze całkiem się pogubiłem w tych wywodach ...
Odkąd to "pedał" nie jest normalnym, prawym człowiekiem ?!