22-06-2012 08:54
Tytuł: Krótkie opowieści: Katedra
Flexaret (VII) automat, Shanghai GP3, Xtol 1:3 20°C 18'
Komentarze
marctwain
Ekssstrrra!
13 lat temu
Malczer
| burton3 napisał(a): ...a nie tylko pochwalić się. |
Dobra, dobra... Flexaret ma blokadę spustu. Taki dynks góra-dół nad przyciskiem. Jak się go niedokładnie (niezbyt energicznie) odsunie do góry, żeby odblokować spust, to wtedy lekko go blokuje, daje się wcisnąć, ale wraca z oporem. I zdjęcia są lekko poruszone (albo nawet podwójnie naświetlone). Ot co
...
13 lat temu
burton3
| Malczer napisał(a): Jo, rozwiązałem zagadkę, co się dzieje ![]() |
To dawaj, miałeś wytłumaczyć, a nie tylko pochwalić się, że wiesz
13 lat temu
Malczer
Jo, rozwiązałem zagadkę, co się dzieje 
13 lat temu
rouge
joł joł !
13 lat temu
burton3
...a nie tylko pochwalić się.
Dobra, dobra... Flexaret ma blokadę spustu. Taki dynks góra-dół nad przyciskiem. Jak się go niedokładnie (niezbyt energicznie) odsunie do góry, żeby odblokować spust, to wtedy lekko go blokuje, daje się wcisnąć, ale wraca z oporem. I zdjęcia są lekko poruszone (albo nawet podwójnie naświetlone). Ot co
To ja ostatnio chyba wydumałem, dlaczego w Rolleiflexie zdarza mi się podwójna ekspozycja gdy robię zdjęcia na długich czasach. A właściwie nie znam przyczyny, ale wiem już jak tego unikać. Gdy przestawiam czas na zielone pole, czyli te dla których trzeba trzymać spust migawki, blokuje się przesuw filmu i migawkę mogę zwolnić po raz drugi na tej samej klatce. Nie wiem co jest tego przyczyną, ale już wiem, żeby po prostu strzelić z zasłoniętym obiektywem i naciągnąć do kolejnej klatki. Może instrukcja obsługi coś by mi tu powiedziała.