12-11-2010 12:35
Tytuł: Niechlubna Historia
Zdjęcie publikuję jako moje, gdyż kilkadziesiąt oryginalnych negatywów zakupiłem na e-Bay. To jest na kliszy typ. 120 wymiary klatki to 6x9cm.
Komentarze
Lemek
bardzo ostre i ładnie doświetlone zdjęcie jak na tamtą epokę, sam żałuję że nie robiłem jeszcze zdjęć gdy Armia Czerwona "ewakuowała" się przez moją miejscowość w '93 roku, mogły być ciekawe fotki!
irmi
prawdziwe historyczna , a nie jakaś tam inscenizacja
DAAD, pisząc o niechlubej historii masz na mysli wojnę ogólnie jako taką ?
bolas
Na ebayu czasami są paczuszki ale znikają piorunem, zastanawiam się jak wiele z tego jest oryginalna, a ile to np. przerobiony papier powojenny. Ciężko uwieżyć, że tyle tego Agfa Lupex się uchowało ... a jest na 95% odbitek w necie.
janus
Bolku, trochę zmienię temat, ale nie do końca. Znalazłem w rodzinnym archiwum trochę zdjęć z lat trzydziestych i obadałem je pod kątem użytego papieru. Agfa jest świetna, ale jest tam też Voigtländer, który jest po prostu fenomenalny. Coś jak współczesna "kozia skóra" Fomy (zresztą też efemeryda). Chodzi mi o to, czy gdzieś jeszcze można takie stare papiery dostać kupić. Nieużywane, oczywiście. A nuż kiedyś się zetknąłeś?
DAAD
Niestety nie mam pojęcia, organoleptycznie to jak pisałem celuloid i to gruby celuloid. klatki pocięte nożyczkami. Kilka 6x9 kilka 6x6 i dwie 4,5x6 na marginesach nie posiada jakichkolwiek oznaczeń producenta.
bolas
Z negatywami raczej nie widziałem problemów, natomiast odbitki na papierze Agfa Lupex idą jak świeże bułeczki. Niektóre zdjęcia pojawiają się dosłownie latami ... tak przy okazji, czy wiadomo jaki to film ?
DAAD
Tu raczej mam pewność bo kupiłem negatywy na celuloidzie (sprawdzałem). Co do kopnięcia to racja, zapomniałem odwrócić bo skanuję podlewem do góry i dociskam trawioną szybką 
bolas
Świetne, ale kopnięte lewo-prawo, gapy powinni mieć na prawej piersi.
Co do numerów nie jestem pewien, czy da się sprawdzić, ale widziałem że na drugim zdjęciu widac chyba godło jednostki namalowane na zadku pojazdu - to na pewno da się ustalić. Po rozpozonaniu jednostki, można się pokusić o próbę wydatowania zdjęcia po detalach umundurowania. A co do Ebaya - kiedyś kupowałem masę odbitek z Polski z 1939 ... Niemcy mieli masę aparatów. Z latami jednak zaczęło się pojawiać coraz więcej współczesnych falsyfikatów, bo Polacy potrafią płacić zawrotne sumy jak za takie zdjęcia.
implicite
Nie widzę, ale w pracy jestem i służbowym monitorem niszczę oczy.
Bolas zapewne wiedziałby jak sprawdzić los tego konkretnego pojazdu.
DAAD
To już chyba będzie zagadka do końca życia, chociaż na jednym zdjęciu widać numery rejestracyjne pojazdu więc może? Ten numer to WH-4255 
implicite
Wojsko, które stać na to, żeby 8-klatkowe klisze naświetlać pamiątkowymi fotkami? To chyba początek wojny.
theropat
chwilkę mi zajęło, zanim rozkminiłem tajemnicę niecodziennej perspektywy, na początku myslalem, że to fotomontaż, a to najzwyklejsza brukowana górka, a efekt nieco dziwny, a zarazem ciekawy.
DAAD
Sam bym chciał takie zrobić, kiedyś 
DAAD
Czemu nie, tu jest miejsce na szeroko rozumianą fotografię 
theropat
kurcze, ja bym tak chętnie odkurzył jakieś klisze fotografa koncertowego z lat 80'
najlepiej, aby fotografował, mniej więcej kapele które znam... to by było coś!
ja zakupiłem ostatnio bardzo fajne zdjęcie za niewielkie pieniądze, może tu wkleje?
marek1953
U nas stacjonował w lecie 1941 roku oddział złożony ze studentów. Wszyscy narzekali na swój los. Wiedzieli, że nie wrócą do domu. Robili pamiątkowe zdjęcia, pisali listy, prosili by wysłać negatywy do ich rodzin. Z poczty wojskowej nie chcieli korzystać.