20-09-2010 18:47
Tytuł: Gazela
Staroć,trochę młodszy od Ify,ale za to polski.Aparat z kolei był ruski:),bo zenit ttl z heliosem
Komentarze
lolo
To trochę inaczej było. I smutniej, niestety. W ramach RWPG, poszczególne kraje "specjalizowały się" w określonych asortymentach. Motory turystyczne miały być domeną NRD, stąd Trophy jeździły po wszystkich demoludach. I to nieprawda,że "służyły" w milicji. Były do cholery narzędziem i niczym innym. Ani z tego sława, ani niesława. Wracając do meritum - jasne, że każdy kraj mógł rozwijać swoje pomysły. Ale należało wyłożyć na to WŁASNĄ kasę, nie RWPG-owską, stąd przepadła nie tylko Gazela, silnik andrychowski, maszyny obliczeniowe (niemal monopol miał Robotron, my tkwiliśmy w Odrze) bo nie śmiem nazwać tego komputerami. Widział kto wersjie rozwojowe Syrenki? Syrena sport była... po prostu ładna, syrenę 110 zaadaptował 30 lat później Oltcit (mówię o projekcie nadwozia). Ale kasy na to nie było, były za to Wartburgi, Trabanty, dla bogatszych Wołgi. No i rodzime 125p. Też miały swoje wersje rozwojowe zresztą. Też niewdrożone. Podobna konstrukcja jak w RWPG obowiązywała zresztą w ZSRR - każda z republik "przodowała" w jakimś przemyśle. Co zabawnie odbiło się czkawką w momencie rozpadu ZSRR. Nie było więc miejsca na Gazelę. I tak dziwne, że produkowaliśmy SHL-ki i WuSuKi, czyli wueski.Choć w latach 70-80 wlałem Iża niż WSK... Aaaah, jak już mówimy o motorach, to wspomnijmy śp. Junaka. Wspomnijmy, bo mimo wad, piękny to mógł być motor. Jego silnik posłużył do ostatniej próby produkowania własnej konstrukcji samochodu miejskiego. Pamiętam, jak toto jeszcze, z rzadka, spotykało się na ulicach. Nazywał się Mikrus.
EDIT: nie doczytałem. Burton już wsomniał Syrenę Sport.
burton3
| kowal331 napisał(a): A czy teraz jest lepiej?Polski inżynier to przeważnie wykonawca cudzych poleceń.Mało gdzie powstają wyroby,które są dziełem polskich konstruktorów.Na pewno nie jest to przemysł samochodowy,gdzie w fabrykach w Tychach,czy Gliwicach powstają dzieła niemieckich i włoskich konstruktorów. |
Zgadzam się z Tobą jak najbardziej i smuci mnie to jednocześnie bardzo, bo sam idąc na studia liczyłem na ciekawą pracę w jakimś biurze konstrukcyjnym, rzeczywistość okazała się jednak już nie tak kolorowa jak młodzieńcze marzenia. Różnica między dzisiejszą a ówczesną sytuacją jest taka, że wtedy inżynierowie starali się coś tworzyć, oczywiście w ramach możliwości jakie fundowała im socjalistyczna rzeczywistość, a dzisiaj wszystko jest już jasne, oni dają nam projekty, które my mamy zwyczajnie wytworzyć. Ale to nie może dziwić, jeśli nasze OBR'y w momencie zmian ustrojowych w Polsce były kilkadziesiąt lat do tyłu w porównaniu do tego co już istniało w zachodnich wolnorynkowych zakładach.
Shah
Śliczna maszyna.
kowal331
A czy teraz jest lepiej?Polski inżynier to przeważnie wykonawca cudzych poleceń.Mało gdzie powstają wyroby,które są dziełem polskich konstruktorów.Na pewno nie jest to przemysł samochodowy,gdzie w fabrykach w Tychach,czy Gliwicach powstają dzieła niemieckich i włoskich konstruktorów.
burton3
Takich zaprzepaszczonych konstrukcji i ogólnie inżynierskiego potencjału w poprzednim ustroju można na pęczki znajdować, np. Syrena Sport, która nigdy nie weszła do seryjnej produkcji czy też TS-11 Iskra, która jako ogólnie rzecz biorąc udana konstrukcja zamiast stać się podstawowym szkolnym samolotem Układu Warszawskiego stała się jedynie naszym lokalnym produktem na rynek polski, a no i w Indiach jeszcze też latały. Ale ówczesne realia rządziły się innymi prawami niż w złowrogich kapitalistycznych krajach. Wtedy wielki brat ze wschodu miał zawsze rację.
suchy2
Wogóle, sprawa zaprzepaszczenia polskiego przemysłu motocyklowego to temat rzeka... :-(
kowal331
| suchy2 napisał(a): Podoba mi się to foto. A to źle , że MZ słuzyły w milicji? Bo jak tak, to ja mojego M10 chyba do śmieci wyrzucę ![]() ![]() ![]() |
kawanalawie
Ciekawe jak jest tym nocą na wirażach 
suchy2
Podoba mi się to foto. A to źle , że MZ słuzyły w milicji? Bo jak tak, to ja mojego M10 chyba do śmieci wyrzucę 


kowal331
| analogowiec napisał(a): Gazela, fajna maszynka, coś a'la MZ Trophy ( dobrze napisałem? ) |
analogowiec
Gazela, fajna maszynka, coś a'la MZ Trophy (
dobrze napisałem? )
suchy2
Więc ,,temat rzeka" płynie.