05-07-2010 00:00
Tytuł:
Nie pamiętam na czym i czym (dla zainteresowanych poszukam). Skan z papieru. Aż żal przyznać, ale.. chyba po raz pierwszy w galerii. Od razu muszę zauważyć kilka spraw: - skanuje się dużo szybciej - odpada dmuchanie gruszką po negatywie i walka z ramkami - nie trzeba specjalnie kombinować z kontrastem, poziomami i krzywymi - itd itp Jednym słowem - praca w ciemni się opłaca :P
Komentarze
Pietrek
A jak byłby obecny czarek, zmyłby wszystkim łby i zapodał lekturę do poczytania na dobranoc- i miałby rację
Pietrek
skanuję z negatywu, zapisuję w tiff, raczej niewiele koryguję, czasem trochę krzywe w eskę dognę, dużo się nie znęcam, chyba,że jak robię cyfrą i z rawu ciągnę- ale to inna bajka, niestety w cyfrze, żeby się usrać nie mogę ucelować w punkt z balansem bieli, poza tym jak na czas obecny cyfra mnie się znudziła 
viper1986
| Pietrek napisał(a): ej panowie, toż ze skanu plaskaczem nie wyciągnie się tylu detali w cieniach, to jasne. Papier to papier, będzie pracochłonnie, ale przy nakładzie sił i środków będzie ładniej i lepiej. Do oglądania w sieci skaner styka, ponadto i tak trzeba to odchudzić i w jpg zapisać. |
To racja, bo jeśli skanuje się odbitkę 20x20cm to potem kompresja jest nieunikniona. Chodziło mi raczej o coś innego: skanowanie negatywu, zabawa suwakami w PS, a potem odbitka z .jpeg... Po co się męczyć?
radekone
| viper1986 napisał(a): Wiem, że można zrobić odbitkę ze skanu negatywu, tyle że nie widzę w tym sensu. Ale nie każdy czerpie przyjemność z pracy w ciemni, z tradycyjnej obróbki negatywu i papieru. Nie ma to jak poprzesuwać suwaki w PS, a potem zdjęcie zapisać na płycie i pokazywać znajomym na ekranie monitora: 'popatrz, to zdjęcie zrobiłem aparatem analogowym' |
Nie robie odbitek ze skanow bo do tego mam powiekszalnik.
| weesee napisał(a): no to widzę doświadczenie masz niewielkie. skany nawet poglądowe to lipa, bo inaczej papier przyjmuje a inaczej przetwornik, poza tym to odbitka jest przecież finalnym produktem a nie skan. |
Skanowane traktuje jako dodatek do powiekszalnika. Lubie polaczenie analogowej bazy jaka jest skan z pozniejsza cyfrowa obrobka, podoba mi sie ta hybryda do celow hobbystyczno-internetowych.
A w takim przypadku skanowanie odbitek nie jest najlepszym pomyslem, poniewaz na negatywie jest 'wiecej informacji' niz na odbitce.
Pietrek
ej panowie, toż ze skanu plaskaczem nie wyciągnie się tylu detali w cieniach, to jasne. Papier to papier, będzie pracochłonnie, ale przy nakładzie sił i środków będzie ładniej i lepiej. Do oglądania w sieci skaner styka, ponadto i tak trzeba to odchudzić i w jpg zapisać.
viper1986
radekone napisał(a):
Jak masz dobry skaner do filmow to moim zdaniem nie lepiej bo z negatywu dostajesz 'rawa' z pelnia informacji. |
Rawa to można z każdego lepszego cyfraka uzyskać. Proponuje nie męczyć się na przyszłość. Wiem, że można zrobić odbitkę ze skanu negatywu, tyle że nie widzę w tym sensu. Ale nie każdy czerpie przyjemność z pracy w ciemni, z tradycyjnej obróbki negatywu i papieru. Nie ma to jak poprzesuwać suwaki w PS, a potem zdjęcie zapisać na płycie i pokazywać znajomym na ekranie monitora: "popatrz, to zdjęcie zrobiłem aparatem analogowym"
orwo
| radekone napisał(a): Jak masz dobry skaner do filmow to moim zdaniem nie lepiej bo z negatywu dostajesz 'rawa' z pelnia informacji. Skanowanie odbitki ma sens tylko wtedy gdy papier wyjdzie tip top i nie ma planow jej juz obrabiac tylko pokazac taka jaka jest. Do pozniejszej edycji tylko neg, to tak z moich doswiadczen .. |
no to widzę doświadczenie masz niewielkie. skany nawet poglądowe to lipa, bo inaczej papier przyjmuje a inaczej przetwornik, poza tym to odbitka jest przecież finalnym produktem a nie skan.
Pietrek
wujas mnie taką bryką do przedszkola woził !
radekone
| weesee napisał(a): no ładne cacko. jak pisałem lata temu ze odbitki lepiej się skanuje to mnie nikt nie słuchał. |
Jak masz dobry skaner do filmow to moim zdaniem nie lepiej bo z negatywu dostajesz 'rawa' z pelnia informacji. Skanowanie odbitki ma sens tylko wtedy gdy papier wyjdzie tip top i nie ma planow jej juz obrabiac tylko pokazac taka jaka jest. Do pozniejszej edycji tylko neg, to tak z moich doswiadczen
A zdjecia niecodziennych samochodow bardzo lubie..
zieloo
Mówisz o tym jasnym z prawej strony?
Dziwne, bo... ani na skanie negatywu, ani na odbitce tego nie ma, hmm..
implicite
Nie wypowiem się merytorycznie, więc tylko napiszę, że z wielką przyjemnością patrzę na zdjęty przez Autora wechujał.
StartB
szkoda ze ten pasek z boku stoi ale tak super
zieloo
Mądrość przychodzi z czasem 
orwo
no ładne cacko.
jak pisałem lata temu ze odbitki lepiej się skanuje to mnie nikt nie słuchał.
zieloo
Pewnie masz rację. Mnie po prostu szlag trafia jak mam poprawiać skany, pół biedy jak są czarno-białe, z kolorem to już w ogóle przegrywam sromotnie...
keraltok
Próbkowanie pod powiększalnikiem są bardzo materiało-żerne . Jak się wspomoże ten proces to lepiej uzyskać efekt oczekiwany pod powiększalnikiem. Tak robię od jakiegoś czasu i na uzyskanie odpowiedniej odbitki tracę najwyżej jeden , dwa ark papieru .
zieloo
Właśnie próbuję przekazać, że jest odwrotnie 
keraltok
Ale i tak lepiej zeskanować i podumać jak w ciemni przesłaniać .
zieloo
W przypadku odbitek jest zdecydowanie łatwiej i przyjemniej. Z negatywem męczę się długo a i tak nie wychodzi to, co chciałem...
Kolega weesee męczy chyba skody, a to mi na skodę nie wygląda :P
kawanalawie
Ćśśśiii.... no bo koledze weesee skoczy ciśnienie znowu
Ale satysfakcja większa jest z odbitki
(Chociaż w sumie nie powinienem się wypowiadać bo sam nie mam skanera, którym bym mógł negatyw zeskanować)
zieloo
Kolejny, co nie chciał się przeparkować 
Malczer
Jakiś okropny złom z lewej stoi
...
rudi
No, to teraz ze spokojnym sercem możesz pogonić skaner komuś kto lubi
...ostatnio sobie porobiłem parę sztuk takich 30x40cm...Jako żywo zdjęcia.