05-05-2010 22:20
Tytuł: bataliony
dzikie Podlasie, sezon na bataliony , na zdjęciu parka , ale jakby na siebie obrażona ;> minolta dynax 5+ rubinar 500, negatyw fujichrome coś tam (12-klatkowy, nawet nie wiedziałam ,ze w małym obrazku też takie są )pogoda do kitu , zero słońca
Komentarze
irmi
okolice Grądów Woniecko, jakbyś się wybierał daj znać , zaznaczę dokłdnie na mapce
ptasiarze focą też bataliony w Zajkach i Mścichach , cała tamtejsza okolica zabatalianiona , tylko róznie jest z dostępem
sej
Gdzie to jest Irmino ?
irmi
Andrzeju,. tam się robi zdjęcie z samochodu , jakieś 4-6 metrów , leżenie na bagnie z siatką maskującą na plecach nie dla mnie
jedziesz powoli drogą , a one stoją po bokach jak na safari , niesamowita rzecz
sej
Na jaką odległość Cię dopuściły ?
Super jest!
irmi
no więc z rubinarem to jest tak ,ze bokeh ma tak okropny ,że aż piękny
to oczywiście moje subiektywne zdanie
peludito
Irmino, o ile bardzo cenię Twoje zdjęcia, kocham bataliony jak braci, a nawet jak własne dzieci, których nie mam - o tyle bołkech tego Rubinara...
Nie wiem, może to tylko me doznanie.
kumak
| Malczer napisał(a): Cukier w kostkach jest i tak lepszy niż woda w kolanie ... |
Witam, wszak od dawna wiadomo " CUKIER KRZEPI..." ;-)
xrog
| Malczer napisał(a): Cukier w kostkach jest i tak lepszy niż woda w kolanie ... |
Ba! Piasek w nerkach, cement z pobliskiej cementowni w płucach, można zacząć kopać pod fundamenty.
Malczer
Cukier w kostkach jest i tak lepszy niż woda w kolanie
...
rouge
Krakersy kojarzą mi się z brydżem, mimo, że w brydża grałem dwa razy w życiu gryząc paluszki. W batalionie też nie byłem żadnym.
Yoonson
zjem krakersa i pójdę się wykąpać.
irmi
ech , taka rzadkośc , a Tomek tylko o jedzeniu
Yoonson
rosoły dwa...
Gata
pozazdrościć widoków 
irmi
odkąd wymyślono aparaty cyfrowe wszystkie zwierzęta opstrykano już wielokrotnie
lhplus
Witam,
nigdy nie widziałem tego ptaszyska, nawet na fotografii. Ciekawy, i jakie ma ładne piórka.
LH

wierzchowski
no no ale łowy