26-03-2010 15:27
Tytuł: Wiosenny poranek na Małym Rynku
Kraków. Neopan 400, D-76 1+1, Kiev 60
Komentarze
FILIP
Janusz, twoje szarości to bym rozpoznał nawet gdyby fotka nie była podpisana.
. Znaczy się pasują mi
.
czarek
Steuermann napisał(a):Pracujemy nad umocnieniem pozycji Górnego Śląska ![]() |
Chętnie się z Anią dołączymy :-) Lubimy Ślunsk. Dopiero co pisałem o Nikiszu na Boże Ciało.
viper1986
W pełni Ciebie rozumie. Pewnie jednak samemu skoczę na stare miasto i stworze jakiś "megagniot"
A może ktoś z pozostałych osób reprezentujących Lublin ma się ochotę powłóczyć po mieście?
implicite
Oj, Kamil, byłoby świetnie i patryjotycznie, ale jutro wieczorem zawłaszcza mnie dama.
viper1986
| Steuermann napisał(a): Pracujemy nad umocnieniem pozycji Górnego Śląska ![]() |
Jacku, a może jutro wieczorem popracujemy nad umocnieniem pozycji Lubelszczyzny? Po 19 jestem dostępny i możemy wyskoczyć na nocne łowy
Steuermann
| jzl napisał(a): Ostatnio rozmawialiśmy z Kamilem, że tylko Kraków i Wybrzeże są silnie obecne na zdjęciach. Właśnie. A Lublin tylko w gębie mocny, nie wspominając o rzeszowszczyźnie i dalszych. |
Pracujemy nad umocnieniem pozycji Górnego Śląska
Gata
| peludito napisał: Łazienki są już tak przestrzelane, że łeb urywa Ostatnio wróciłem z Łazienek, wziąłem do ręki Błędy Kreysera, otworzyłem na losowej stronie a tam przykłady prześwietlenia i niedoświetlenia. W roli głównej nieśmiertelny motyw Pałacu Na Wodzie. Któregoś dnia przejdę się tam ze statywem i zrobię klasykę po swojemu. Dotychczas jak tam lądowałem skupiałem się z automatu na mniej oczywistych fotogenicznościach. |
Łazienki w Częstochowie to by było coś nowego
peludito
| Gata napisał(a):} przeniosłabym Łazienki do Częstochowy i park w Łańcucie tyż ![]() |
Łazienki są już tak przestrzelane, że łeb urywa
Ostatnio wróciłem z Łazienek, wziąłem do ręki Błędy Kreysera, otworzyłem na losowej stronie a tam przykłady prześwietlenia i niedoświetlenia. W roli głównej nieśmiertelny motyw Pałacu Na Wodzie. Któregoś dnia przejdę się tam ze statywem i zrobię klasykę po swojemu. Dotychczas jak tam lądowałem skupiałem się z automatu na mniej oczywistych fotogenicznościach.
Gata
peludito napisał(a):
kto nie robi?!! JA nie robię?? czekaj no... dopiero zaczynam osiągać emisyjne wyniki, daj szansę Nawet w pocie między innymi czoła wypracowałem skuteczne techniki zagłuszania natrętnych myśli 'kuuuna, przecież tutaj już 'robiło' milion ludzi, nic przełomowego nie wymyślę...'. Najtrudniej te myśli pogonić w Łazienkach nie wiedzieć czemu ![]() |
przeniosłabym Łazienki do Częstochowy
i park w Łańcucie tyż
implicite
A ja lubię warszawskie schottki.
peludito
| hobbes napisał(a): a Warszawy.// już w ogóle nikt nie 'robi'... eh. |
kto nie robi?!! JA nie robię?? czekaj no... dopiero zaczynam osiągać emisyjne wyniki, daj szansę
Nawet w pocie między innymi czoła wypracowałem skuteczne techniki zagłuszania natrętnych myśli "kuuuna, przecież tutaj już "robiło" milion ludzi, nic przełomowego nie wymyślę...". Najtrudniej te myśli pogonić w Łazienkach nie wiedzieć czemu
implicite
Owcipkę.
rbit9n
pomnik Czynu Rewolucyjnego.
implicite
A pomnik to pewnie zwycienstwa? Czy ku innej trzci?
Gata
| hobbes napisał(a): a Warszawy.// już w ogóle nikt nie 'robi'... eh. |
i do kogo pretensje?
rbit9n
| jzl napisał: Ostatnio rozmawialiśmy z Kamilem, że tylko Kraków i Wybrzeże są silnie obecne na zdjęciach. Właśnie. A Lublin tylko w gębie mocny, nie wspominając o rzeszowszczyźnie i dalszych. |
bo u nas w sumie, oprócz jednego, jedynego pomnika, nie ma nic godnego uwagi.
| hobbes napisał: a Warszawy.// już w ogóle nikt nie 'robi'... eh. |
bo młodzi Warszawiacy to szpanerzy :P
hobbes
a Warszawy.// już w ogóle nikt nie "robi"... eh.
implicite
Ostatnio rozmawialiśmy z Kamilem, że tylko Kraków i Wybrzeże są silnie obecne na zdjęciach.
Właśnie. A Lublin tylko w gębie mocny, nie wspominając o rzeszowszczyźnie i dalszych.
peludito
W pełni Ciebie rozumie. Pewnie jednak samemu skoczę na stare miasto i stworze jakiś 'megagniot'
Ja zareprezentuję lokalną ojczyznę mniej więcej dokładnie za tydzień i ustawiam się z Jackiem na jakieś szwendy (chyba to nie tajemnica, Jacku?). Myślę, że kwestia jest otwarta.