06-03-2010 16:45
Tytuł: Rozkopali Kraków
Właśnie na Długiej zaczął się wielki remont. Fuji Across 100, D-76 1+1, Minolta 5, 50/1.7
Komentarze
Malczer
Myślę (pomyślałby kto, hehe), że napisy itd. - gdyby wymusić ich stylistykę nawiązującą do miejsca - mogłyby zostać, np. na szybach. I to by wystarczyło. Ale - jak się można przekonać z sąsiedniej dyskusji - jestem zwolennikiem prostoty
...
januszM
A ja myślę, że te szyldy i napisy ożywiają miasto. Jakby wszystko było takie sterylne
to Stare Miasto w Krakowie przypominało by jakiś skansen. Oczywiście z umiarem i bez parasoli z reklamami
.
implicite
Ale... jako advocatus diaboli zauważę, że napis jest jedyną formą porządku na tym zdjęciu, nie licząc koparki.
Steuermann
| Malczer napisał(a): Za gówniane (wulgaryzm zamierzony) napisy (patrz: MiltuBank) na zabytkowych murach, wsadzałbym granat w wiadome miejsce i wyciągał zawleczkę ... |
A ja bym nie wyciągał, to by się dłużej męczyli
implicite
A co powiesz o parasolach szpecących miasta przez większą część roku? Jak ja kocham listopad!
Malczer
Za gówniane (wulgaryzm zamierzony) napisy (patrz: MiltuBank) na zabytkowych murach, wsadzałbym granat w wiadome miejsce i wyciągał zawleczkę
...
Steuermann
Jak w Chorzowie rozkopali ul. Wolności (główna handlowa) to koparki parę razy do sklepów wjechały 
januszM
A może kanał kopią i będą turyści gondolą po Długiej pływać.
implicite
Banki są ubezpieczone. Gorzej, jak coś spieprzą i dokopią się do sklepu z ciasteczkami.
czarek
E tam, remont; podkop do banku robią!
implicite
...Dranie!
kakadu
Panowie przejedźcie się przez grajdoły Wrocławia a zrozumicie co znaczą "rozkopy".Ano donoszę uprzejmie[przykład z pierwszej ręki,brat tam mieszka],niedola Złotnik,osiedla od 3lat nękanego partyzantką zwaną 'roboty związane z kanalizacja osiedla'.Niezabepieczone wykopy od 2 do 7(sic!)metrów z wąskim na pół metra pasem komunikacyjnym wzdłóż płotów dla mieszkańców.Naocznym byłem świadkiem jak nad ranem dwie kobiety wyciągają za torby z zakupami sąsiada z pułapki wykopu.Inną razą,to już histeria zasłyszana,człowiek[fakt,trunkowy]nie mogąc sie dostać z powrotem do swej zagrody bo akurat osunęła sie ziemia przed jego furtką,był zmuszony przeczołgać sie na swój teren pod wąską szczeliną w płocie.Przepraszam za chaos w opisie..juz mi nieco lepiej..Janusz, zdjecie wyzwala emocje..