Autor

irmi

01-03-2010 22:24

Tytuł:

kiev, kalejnar, HP5 naświetlony jak 1600-tka , żeby zrobić z ręki tuż po zmierzchu

Komentarze

irmi

irmi

a ja po raz kolejny dochodzę do wniosku ,że na wkus i cwiet tawariszczia niet

16 lat temu
sej

sej

16 lat temu
Steuermann

Steuermann

Tak sobie czytam i czytam. Wszyscy macie rację, tylko trzeba to do kupy zebrać. Bardzo trafnie Sej napisał o odczuciu wyjątkowości twórczego wysiłku. Faktycznie, nie znamy się na czymś, a jak to jest dobre to czujemy to, nie potrafiąc określić dlaczego. I ma rację Yoonson, pisząc o przekazaniu uczucia. Mam i ja takie inklinacje ekspresyjne. A Czarek ma rację, że warsztat jest niezbędny. Tylko, że w moim odczuciu żeby przekazać to, co Yoonson napisał, w sposób określony przez Seja. Warsztat sam w sobie to jak dobry otwieracz do jabcoka w szufladzie. Fajny jest, ale niewiele z tego wynika.
A tak w ogóle, to ja jestem jak Irmi, tylko nie zrobiłem jeszcze takiego ładnego zdjęcia jak to przytoczone przez Yoonsona.
Zatem proponuję

16 lat temu
Yoonson

Yoonson

jak powiedział jeden baca tuż po ostatnich wyborach prezydenckich w PL - "bo więksość ludzi to gupia jest"

16 lat temu
sej

sej

czarek napisał(a):
Hmmmmm... Szczerze mówiąc, to nie wiem, co w sztuce jest najważniejsze...


Nikt nie wie co jest najważniejsze i jak wygląda "kawałek" sztuki.
Jednak sporo ludzi, postawionych przed dziełem rozpoznaje wyjątkowość
twórczego wysiłku.
No może przesadzam, że sporo...

16 lat temu
czarek

czarek

Ja w sztuce szukam czegoś innego, przekaz pasuje bardziej do poczty

16 lat temu
irmi

irmi

e. to był jednorazowy wygłup przecie mąz się na amanta nie nadaje , tylko na jakiegoś uciśnionego
nawiasem mówiąc to zdjęcie ozdobiło bardzo poważny w tonie artykuł o gułagach właśnie

16 lat temu
Yoonson

Yoonson

Irmi - a to ?

Czarek - wiesz, wiesz...

16 lat temu
czarek

czarek

Hmmmmm... Szczerze mówiąc, to nie wiem, co w sztuce jest najważniejsze...

16 lat temu
Yoonson

Yoonson

myślę Czarku, ze wiele jest dróg do tego samego celu. i chyba się ze mną zgodzisz, że najważniejsze w sztuce jest UCZUCIE, obojętne jakie, ale ONO jest celem.

16 lat temu
irmi

irmi

gładkie i wzniosłe ? np długi sopel
Tomku , nie wciągniesz mnie w dyskusję , nie dziś i nie po intensywnej pracy, ja sobie tylko pstrykam , nie zamierzam zawierać w obrazkach żadnych przekazów

16 lat temu
czarek

czarek

Tomku, poniekąd masz rację. Wiem, że jestem odosobniony w swoim twierdzeniu, że doskonale opanowana technika jest podstawą. Oczywiście, można być artystą bez podstaw - fotografem, kucharzem, chirurgiem... można pisać poematy nie znając ortografii czy książki nie umiejąc sklecić spójnego zdania.

16 lat temu
Yoonson

Yoonson

mylisz się. rzecz ma się tak: wiekszość ludzi zaspakajając swą potrzebę obcowania z przekazem jaki niesie sztuka (a taką potrzebę mamy wszyscy) poszukuje półśrodków, czy wręcz protez. z lenistwa, z głupoty, z wszechobecnej makdomaldyzacji, z potrzeby "czystego sumienia" udają, że Edzia mnie wzrusza - tak szczerze i prawdziwie... z drugiej strony infantylność przkazu jest im na rękę - kto by nie wolał obcować jedynie z gładkimi i wniosłymi rzeczami? i tak za jednym zamachem problem znika...

16 lat temu
irmi

irmi

no nie , kogoś przecież Edzia rusza , skoro tyle płyt ludziska kupili

16 lat temu
Yoonson

Yoonson

ani przez chwilę nie pomyślałem, ze te zdanie może być o Tobie...
widziałem ostatnio fotografię zrobioną pudełkiem po zapałkach, która mi uświadomiła, ze pierdzielenie o technice jest może nie kompletnie bez sensu - ale zapewne drugorzęne, a może nawet trzeciorzędne.
jeśli mam coś do powiedzenia - zrobię to pomimo niedostatków technicznych, zaś człowiek pusty, pomimo pełnej wiedzy technicznej i kompletnego warsztatu nie wzruszy mnie, nic mi nie da...
to jak z artystami pokroju Edyty Górniak - piękny głos, wspaniała skala, dykcja i barwa - a jednak kompletna pustka w przekazie.

16 lat temu
czarek

czarek

Tomku, można też twierdzić, że 2x2 jest 4, ale jak się umie, to może wyjść nawet 6 i 3/4 :-)

16 lat temu
irmi

irmi

chyba nie podejrzewasz mnie ,ze ja się zatracam ? musiałabym najpierw poznać te techniczne aspekty

16 lat temu
Yoonson

Yoonson

ależ nie, to nie jest niedoświetlenie, czy prześwietlenie. wszystko jest kwestią podejścia... można być wiercącym palcem w oku pedantem i twierdzić, że to niedoświetlenie; można też nazwać to inaczej - naświetlić na asa1600 i wywołać (fakt, że różny materiał różnie to zniesie, ale...) jak się umie...
najgorsze jest zatracanie się w technicznych aspektach fotografii kosztem przekazu i uczuć jakie powinna ona nieść.
o!

16 lat temu
irmi

irmi

zaraz przyjdzie Czarek i powie ,że coś takiego jak forsowanie nie ma , tylko jest niedoświetlenie , i ma rację, ale perspektywa chodzenia bez statywu jest taka kusząca

16 lat temu
Gata

Gata

spryciara

16 lat temu