05-02-2010 23:19
Tytuł:
jeszcze rok wcześniej mieszkali tu ludzie,a cała dzielnica miała być objęta patronatem miasta , zrobione holgą na crossowanym slajdzie
Komentarze
implicite
Irmi specjalizuje się w latających robakach.
k_falcman
po co czekać?
wystarczy głębiej kopać
implicite
Zapewne czeka na robaki.
k_falcman
to widać nie mam szczęścia
zaglądałem ostatnio kilka razy i jej nie było
jarek
Pewnie.
k_falcman
a zagląda tu jeszcze czasami?
jarek
Trzeba się jednak poskarżyć, że Irmina się leni ostatnio. ;]
k_falcman
fajne holgowe
Grisza
Świetne jest
k_falcman
jakoś dziwnie są kraje gdzie starych domów nie ubywa, bo się o nie dba po prostu
okazuje się, że jesteśmy za biedni aby dbać o zabytki.
piękny strzał złociutka, cień dodaje pieprzu
januszM
Rudera pierwsza klasa. Z tą holgą i crossem miodnie to wyszło
.
irmi
rbicie
idę lulać , może mi się przyśnią jeszcze jakieś rudery do opstrykania
Steuermann
| Malczer napisał(a): Jak naprawię auto, to się z Flexaretem wypuszczę w Wolne Miasto Gdańsk. Wtedy pogadamy. Dobranoc wszystkim ... |
Ja protestuję. To jest groźba karalna(art. 190 § 1. KK).
Edycja: zgubiłem wyraz
rbit9n
tu następuje tarzanie się po podłodze ze śmiechu.
widzisz, Lubelacy to dziwni ludzie, zawsze im nie pasuje, 99,9% czasu narzekają, że jest nie tak, a potem jak przychodzi co do czego, to nie biorą spraw w swoje ręce, tylko wybierają kolejnego potłuczonego, tylko nieco inaczej. teraz kończy się kadencja Tadziowi Ferreira, może się przeprowadzi do Lublina, to im wybuduje lotnisko w dwa lata, bo obecna władza, jakoś od 3 lat (chyba) nie może się zebrać, żeby szpadel wbić w Matuszkę Ziemlję. no, ale troljebusa na Orkana pociągnęli, hip-hip-hura! jeszcze tylko Filaretów czeka trzydziesty rok na linię. o widzisz, Lubelak ze mnie wyłazi, już zaczynam narzekać.
Malczer
Jak naprawię auto, to się z Flexaretem wypuszczę w Wolne Miasto Gdańsk. Wtedy pogadamy.
Dobranoc wszystkim
...
irmi
a guzik , wystarczy , ze wybiorą tak energicznego prezydenta miasta jak nasz
rbit9n
| irmi napisał(a): zapieprza coraz szybciej , mnie to przeraża i się na to nie godzę |
przeprowadź się do Lublina, tam wszystko się zatrzymało jakieś 10-15 lat temu. gdyby Remarque żył w obecnych czasach, napisał by książkę pt. "w Lublinie bez zmian".
viper1986
Tego sobie słucham i patrzę nadal na to samo zdjęcie: kawał dobrej roboty. Budynek zniknie zapewne w niedługim czasie, może ktoś go odremontuje? Zdjęcie pozostanie. Obraz, który sam sobą przedstawia rzeczywistość.
rbit9n
| irmi napisał(a): tzn co? wszystko stare wyrównać i zamienić na nowe lśniące i gładkie ? bo czy solidniejsze to nie wiem |
tak to zawsze się w mieście działo. owszem głupio burzyć barokowe kamienice, ale skoro nikogo nie stać na ich prawdziwy remont, to po co mają stać i niszczeć same z siebie?
irmi
zapieprza coraz szybciej , mnie to przeraża i się na to nie godzę
Malczer
Myślę, że powinniście jeszcze raz przeczytać Cien años de soledad. Tam jest wyjaśnienie
...
EDIT: bom głodny i literkę zjadłem.
Steuermann
| irmi napisał(a): a moze to jest tak ,ze domy i inne rzeczy znikają w takim samym tempie od dawna, tylko z aparatem w ręku widzi się więcej ? |
Myślę,że i masz, i nie masz racji. Zjednej strony, nastąpiłą nieprawdopodobna akceleracja zmian. To wynika ze schyłku fazy industrialnej, której epigonami jesteśmy. Z drugiej strony zaś, robienie zdjęć wyrabia w nas większą wrażliwośc na obraz, wskutek czego te przyśpieszone zmiany widzimy jako jeszcze szybsze.
Jesteśmy trochę jak ta mrówka w awatarze Gaty. Siedzimy na d..e i patrzymy jak coś zapieprza, nie zdając sobie do końca sprawy z tego, co to jest i czemu tak szybko.
irmi
tzn co? wszystko stare wyrównać i zamienić na nowe lśniące i gładkie ? bo czy solidniejsze to nie wiem
rbit9n
hmmm... patronatem miasta? a dlaczego? ja bym wolał, aby moje podatki szły na coś co mnie się przysłuży. powiecie że jestem samolubny, a kto nie jest? chyba każdy woli mieć ładny asfald pod kołem, niż dzielnik, gdzie można dostać w ryło at high noon. że tam było inaczej? to tylko wyjątek potwierdzający regułę.
viper1986
Ja rzadko planuje,ale przyznam się: są miejsca obok których przechodząc zawsze przystaje, nawet często mierzę aparatem z myślą: jakby to sfotografować. Potem odchodzę, nie robiąc zdjęcia... Ale kto wie, może kiedyś.
rudi
Super , miejsce niezłe.
irmi
bo przyglądamy się po raz kolejny tym samym miejscom ? i widzimy upływ czasu ?często tak mam ,ze planuję zrobić zdjęcie w jakimś miejscu , zanim się przymierzę i wybiorę już jest po ptokach 
viper1986
Popieram Cię Irmi: z aparatem, choćby w plecaku widzi się więcej. A może to jest inaczej: gdy oglądamy zdjęcia to one sprawiają, że następnego dnia w drodze choćby do pracy widzimy więcej?
Gata
ech, przykry widok...
irmi
a moze to jest tak ,ze domy i inne rzeczy znikają w takim samym tempie od dawna, tylko z aparatem w ręku widzi się więcej ?
viper1986
Świetne to jest! A satelita? Być może nieliczni pozostali w swoich domach
Steuermann
To jest okropne. Coraz mniej jest ludzi, którzy odczuwają potrzebę kontaktu z autentycznym światem i autentycznymi ludźmi (we właściwym tego słowa pojęciu w tym kontekście). Bezmyślnie niszczy się delikatne struktury kulturowe, zastępując je albo cepeliadą, albo poddając westernizacji.
Jeszcze kilkanaście lat i gdziebyśmy sie w Polsce nie znaleźli, to jak nie zobaczymy tabliczki z nazwą miescowości lub Pałacu Kultury, to nie rozpoznamy miejsca.
W tych sprawach należy mi się honorowy tytuł Bezskutecznego Kontestatora. 
Malczer
Miejsca, miejsca... Podoba mi się.
...
k_falcman
rozumiem, że takich co toczą kulę gówna nie tyka?